Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chlebowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chlebowski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 lutego 2010

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------




25.01.10 – Poniedziałek
Eryk Mistewicz prawdopodobnie doradzał i przygotowywał Zbigniewa Chlebowskiego do wystąpienia przez Komisją Śledczą. Fakt, że ktoś Chlebowskiemu pomagał jest niezaprzeczalny – stopień jego metamorfozy wskazuje na to, iż albo zadziałała jakaś siła wyższa, albo mieliśmy do czynienia z doradcami politycznymi. Ważniejszym jest jednak to, co zrobił sam Mistewicz. Pytany o Chlebowskiego, nie odpowiadał na pytania i nie sugerowała, że to właśnie on mu pomagał. Tak robią prowadzili doradcy polityczni – dyskrecja jest w tym zawodzie kluczem do sukcesu.
 
26.01.10 – Wtorek
Stefan Niesiołowski w „Kropce nad i” nie pozostawił na Andrzeju Olechowskim suchej nitki. Cały program poświęcił lansowaniu tezy, że Olechowski jest żadnym kandydatem w wyborach prezydenckich i nie ma najmniejszych szans. Fakt faktem, Niesiołowski wytknął celnie Olechowskiemu bezprogramowość oraz znużenie, które da się zaobserwować na twarzy Olechowskiego od czasu do czasu. Ofensywa kampanijna zaczyna być coraz ostrzejsza. Należy się spodziewać, że niedługo i Platforma wykona jakiś ruch w kwestii wyborów prezydenckich.
 
27.01.10 – Środa
Według najnowszego sondażu Prezydent Kaczyński zyskuje poparcie wyborców kosztem rządu. Strategia odświeżenia wizerunku Prezydenta najwyraźniej przynosi oczekiwane efekty. Coraz częściej możemy obserwować prezydencką parę w towarzystwie dzieci, na otwartych wystąpieniach publicznych – Prezydent Kaczyńskich zbliża się do ludzi, a ludzie odwdzięczają się mu swoimi głosami. Trochę gorzej wypada tutaj premier Tusk, którego poparcie nieznacznie spadło, związane jest to zapewne z ostatnimi turbulencjami w rządzie. Rząd musi szybko zareagować, bo w innym przypadku problem poparcia może urosnąć do niebagatelnych rozmiarów.

28.01.10 – Czwartek
Być może dzień ten przejdzie na długo do historii Polski, być może dzień ten przyczyni się do zmian ustrojowych w naszym Państwie. Donald Tusk ogłosił, że nie kandyduje w wyborach prezydenckich. Jest to decyzja pod wieloma względami przemyślana i strategiczna. Tusk pokazał, że nie interesuje go blichtr pałacu prezydenckiego, tylko realna władza i kształtowanie polityki państwa. Sam stwierdził też, że w trakcie tego, wyborczego, roku nie możemy sobie pozwolić tylko na zabawę w kampanię i ktoś musi stać na czele rządu, by aktywnie zarządzać Państwem. Dodatkowo wszelkie spory kompetencyjne pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim, razem z tą decyzją, ugruntowują stanowisko Tuska. Pozostaje jednak pytanie czy Platforma posiada na tyle silnego kandydata, który jest w stanie wygrać wybory Prezydenckie ? Jeśli nie Tusk to kto ?
 
29.01.10 – Piątek
Plan premiera Tuska ogłoszony na Politechnice Warszawskiej można uznać za oficjalny początek kampanii. Wczoraj ogłoszenie niezwykle ważnej decyzji a dzisiaj przedstawienie planu gospodarczego – wydarzenie na pewno nie przypadkowo umieszczone w kalendarzu obok siebie. Sam plan oceniany jest różnie, ale nie o tym przyszło mi pisać. Dzisiejsze wystąpienie jest niejako przedłużeniem i wzmocnieniem wczorajszego przekazu – nie kandyduję, bo ktoś musi zająć się Polską i uporządkować wszystkie sprawy związane z gospodarką. Tak Tusk widzi swoją rolą i zapewne jeszcze długo w ten sposób będzie się pozycjonował.
 
30.01.10 – Sobota
Nie będzie zmian – Janusz Palikot odchodzi z partii. Po raz kolejny poseł daje wyraz swoim kontrowersyjnym zachowaniom. Wydaje się jakby tylko on w partii posiadał otwarte przyzwolenie na mówienie czegokolwiek i kiedykolwiek bez jakichkolwiek konsekwencji. Tym razem powodem jego przyszłego odejścia ma być rzekomy brak zmian w Platformie. Stwierdza on, iż jeżeli nie nastąpią do 2011 roku wyraźne zmiany w partii to on opuści jej szeregi. Niewątpliwą umiejętnością Palikota jest to, że zawsze potrafi wzbudzić sensację i skupić na sobie uwagę mediów. Dodatkowo jego zachowania nigdy nie są przypadkowe. Jednym z możliwych scenariuszy jest wędrówka Palikota po szczeblach partii po władzę.

31.01.10 – Niedziela
Grażyna Gęsicka z PiS stwierdziła, iż partia nie posiada planu, sztabu ani jakiejkolwiek innej struktury odpowiadającej za przygotowania do kampanii. Jednak stanowczo opowiedziała się za tym, iż PO wcale nie pokrzyżowało planów decyzją Tuska i PiS cały czas jest zwarty i gotowy. Upieram się, że jest inaczej. Zmiana kandydata to twist o 180 stopni – cała wcześniej budowana strategia musi pójść do kosza i trzeba zaczynać wszystko od początku. Widać wyraźnie, Prawo i Sprawiedliwość ma duże kłopoty, z których nie łatwo będzie im wyjść, zwłaszcza w okresie kampanii.

niedziela, 8 listopada 2009

Przegląd Tygodnia


-------------------------------------------------------------------------------------------











02.11.09 – Poniedziałek
SLD chce spotkać się z panem Cimoszewiczem. Mają być spokojne rozmowy i próba wyjaśnienia, że jednak SLD tak złe nie jest i warto by się zastanowić na startem w wyborach prezydenckich z rekomendacji tej właśnie partii. SLD idzie do Cimoszewicz, ponieważ według sondaży to silny kandydat. Zapewne wyborów nie wygra, lecz nie o to Sojuszowi chodzi. Zazwyczaj, gdy partia nie widzi szans na wygraną w wyborach prezydenckich, stara się wystawić takiego kandydata, który mógłby odświeżyć wizerunek partii i zrobić jej dobrą promocję. A kto wie czy wtedy Sojusz nie zdobędzie kilku punktów więcej w kolejnych wyborach ?

03.11.09 – Wtorek
Poseł Palikot coraz agresywnej atakuje byłego szefa PO Zbigniewa Chlebowskiego. W jego dzisiejszych wypowiedziach nie stronił od mocnych i wulgarnych słów. Mimo wcześniejszych zapewnień Palikota, że z racji pełnionej obecnie funkcji, będzie nieco spokojniejszy w swych wypowiedziach, jego taktyka pozostała niezmienna. Rozgłos i szum poprzez niestandardowe zachowania polityczne i ostre wypowiedzi. Problem tylko w tym, że obecnie Platformie wewnętrzne rozgrywki o władzę są nie na rękę. Zbliżają się wybory i należy już myśleć o przygotowaniach a nie o wewnątrzpartyjnej przepychance o władzę.

04.11.09 – Środa
W sejmie stoczyła się wielka batalia o komisje śledczą w sprawie afery hazardowej. Dzisiaj mogliśmy obejrzeć finał kilkutygodniowej walki pomiędzy partiami, finał który zakończył się sukcesem Platformy z dwiema poprawkami opozycji. Jednak dzisiejsze głosowanie rozjaśniło nieco pewne mechanizmy funkcjonowania polityki w aspekcie medialnej gry. Otóż przez kilka tygodni oglądamy spory, walki, słowne przepychanki parlamentarzystów z PiS, PO, PSL i SLD. Nieustana walka o zainteresowanie mediów i przekrzykiwanie się czyj pomysł komisji jest lepszy lub bardziej zgodny z konstytucją. I w końcu po tych wszystkich sporach dzisiaj wieczorem z niesamowitą zgodnością (424 posłów zgłosował za, 3 przeciw i 12 się wstrzymało) ustawa przechodzi. Tak, więc można było nam oszczędzić tej medialnej awantury, lecz politycy nigdy nie zmarnują okazji do wykorzystania mediów w swojej grze.

05.11.09 – Czwartek
Odchodząc na moment od aktywnych i prominentnych polityków naszej sceny politycznej, warto przemyśleć kwestie poruszone dzisiaj w wywiadzie, przez byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Powiedział on, że polska polityka mu się nie podoba, ponieważ „są igrzyska, ale chleba nie ma” i „we władzy nigdy nie chodzi o PR, nie da się sprzedać powietrza”. Wydawałoby się, że wypowiedź jak każda inna. Jednak mówi to osoba, która była strategicznym pijarowym elementem planu braci Kaczyńskich na początku kadencji PiSu. Nie wspominając o fakcie, że pan Marcinkiewicz obecnie dość często korzysta z PR wielu kolorowych pism. W jego ustach wypowiedź dotycząca PR brzmi niezwykle komicznie.

06.11.09 – Piątek
Trwają rozmowy na temat kształtu ustawy hazardowej. Jedna wypowiedź przykuła moją uwagę. „Rozwiązania, o których mówił premier, na pierwszy rzut oka wydają się być słuszne … ale PiS je zbada”. Nie może przecież być tak, że opozycja zgodzi się na jakąkolwiek rzecz proponowaną przez PO. Nie ważne jak dobra byłaby ustawa, lub jak wiele klubów by ją popierało. PiS musi wszystko zawsze badać i doszukiwać się błędów. Jak błędów nie znajdą to zawsze mogą je wymyślić a następnie kontynuować swoją strategię agresywnych ciosów w stronę PO.




07.11.09 – Sobota
W Rzeczpospolitej pojawił się materiał dotyczące przyszłorocznej kampanii prezydenckiej oraz kwestii kto zajmie posadę szefa sztabu Lech Kaczyńskiego. Propozycja to Zbigniew Zbiobro, który 4 lata temu skutecznie przewodził kampanii prezydenckiej. Jednak przyszłe wybory to już zupełnie inna liga i poziom trudności. Jak możemy wyczytać w Rzeczpospolitej wystawienie Ziobry na szefa sztabu może być również rozgrywką polityczną panów Bielana i Kamińskiego, którzy chcą osłabić pozycję obecnego europosła. I tu właśnie rodzi się problem polskiej sceny politycznej – brak profesjonalnych konsultantów politycznych. Niezależnych speców, których nie dałoby się wciągnąć w polityczne gry, które mogłyby osłabić przebieg kampanii. Jeżeli w Polsce dalej dominować będzie sposób myślenia o kampaniach i ich personelu, który prezentują pan Bielan i Kamiński, to czarno widzę przyszłość polskich kampanii.

08.11.09 – Niedziela
Kawa na Ławę. Dzisiejszy tytuł „Miłość i czułość”. Polityce Platformy ostatnim czasy często wylewają swoje łzy na łamach prasy (patrz: Chlebowski i Schetyna). Tematy partyjnych przyjaźni, wspólnego oglądanie piłki nożnej czy „rewizji przyjaciół” mają chyba na celu „zmiękczenie” nas wyborców i pokazanie ludzkiej twarzy graczy politycznych. Dzisiaj w programie do grona „uczuciowych” parlamentarzystów dołączył również euro poseł Cymański, który stwierdził, że „nie chcemy być silni słabością innych” w kontekście wylewnego wywiadu pana Schetyny. Czyżbyśmy obserwowali niesamowity boom „polityki miłości” ? Czy może początek wyborczych zmagań ?  

niedziela, 1 listopada 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------

 







26.10.2009 - Poniedziałek
Ważny dzień w Platformie Obywatelskiej. Prace rozpoczyna „gwardia Schetyny”. Zespół ten składa się z Grzegorza Schetyny, Rafała Grupińskiego oraz grupy młodych parlamentarzystów, którzy dzięki znajomości współczesnych mediów, będą w stanie łatwo poruszać się medialnym świecie. Zadaniem zespołu jest korekta wizerunkowa PO. Zespół ma zadbać o to, co PR jest najważniejsze, czyli o spójność przekazu. Gwardia będzie swoistego rodzaju filtrem medialnym, który będzie odpowiednio selekcjonował wiadomości. Przykładem zachowań, które ma niwelować gwardia jest chociażby ostatni spór pomiędzy Julią Piterą a Michałem Bonim. Platforma zaczyna ostrą walkę pijarową. Nic dziwnego skoro do wyborów został mniej niż rok czasu.

27.10.2009 - Wtorek
W dzisiejszym wywiadzie dla RMF FM, Jan Rokita trafnie podsumował ostatnie działania a także plany komisji hazardowej. Stwierdził bowiem, że głównym celem ataków komisji będzie premier Donald Tusk. Będzie to miał na celu zmniejszenie szans premiera w wyborach prezydenckich w przyszłym roku. Obserwujemy tu dość przykre zjawisko. W świecie polityki konflikt i wzajemne oskarżenia są czymś całkowicie naturalnym. Jednak w tym wypadku zaczyna się wykorzystywać instytucje polityczne do wyborczej gry, co może niepokoić. Spoty, publiczne dyskredytacje czy liczne prowokacje to narzędzia negatywnych kampanii. Instytucje polityczne nie powinny zaliczać się do tego grona. Jednak praktyka polityczna pokazuje, że „wszystkie chwyty są dozwolone.

28.10.2009 – Środa
Badania wskazują, że obecny rząd stracił przez rok swojego panowania aż 20%. Nie dziwi, więc fakt, że obecnie premier próbuje ratować sytuację z tzw. „tarczą antykorupcyjną”. Pomysł był dobry, ale tylko na chwilę. Kiedy dociekliwi reporterzy i organizacje pozarządowe zaczęły się domagać jakiś aktów prawnych związanych z tarczą, rząd był w kropce. Na dzisiejszej konferencji ujawniono, co prawa kilka dokumentów i nowych faktów dotyczących tarczy, jednak bez konkretów. Wydaję się, że cała ta tarcza to efemeryczny twór, którego nikt nigdy nie widział. PO wpadło na dobry pomysł odwrócenia mediów od afery hazardowej jednak wykonanie sprawiło, że obecnie ma jeszcze większe kłopoty.

29.10.2009 – Czwartek
Janusz Palikot zaprosił Andrzej Olechowskiego do powrotu na łono swojej partii. Na pierwszy rzut oka propozycja dość intrygująca, ponieważ Olechowski jest teraz rywalem PO. Szczególnie, że uderzają w ten sam elektorat. Jednak wystarczy spojrzeć kilka tygodni wstecz, żeby zrozumieć sens tego zaproszenia. Kiedy po aferze hazardowej posypały się dymisje, jedną z nowych twarzy w rządzie miał być Włodzimierz Cimoszewicz. Dlaczego? Ponieważ chciał kandydować na prezydenta i mógł osłabić pozycję Tuska. Dlatego zaproszono go do rządu, jednak Cimoszewicz stanowczo odmówił. Teraz sytuacja się powtarza – Olechowski i Tusk mają ten sam elektorat, więc Olechowski może stanowić realne zagrożenie dla Tuska. Wygrać zapewne nie wygra, ale może znacząca obniżyć poparcie premiera. Warto, więc było zapytać czy Pan Andrzej do PO nie wróci, bo przecież jakby wrócił do kandydować by już nie mógł.

30.10.2009 – Piątek
Premier osiąga sukces na posiedzeniu Rady Europejskiej w sprawie finansowania walki ze zmianami klimatycznymi. Zaraz potem premier zapowiada, że cały czas kontroluje sytuację epidemiologiczną w państwie i w razie jakiegokolwiek zagrożenia od razu wyśle pomoc. Premier – mąż stanu na unijnym szczycie i premier – nasz człowiek, blisko naszych problemów. Gratulację na pijarowców Platformy. Dobry zabieg pozycjonowania wizerunku premiera. Zapewne będzie oglądać w najbliższym czasie coraz więcej takich sytuacji.

31.10.2009 – Sobota
 Zbigniew Chlebowski powrócił na polityczne salony. Powrócił z dużym impetem, rozsiewając dookoła nastrój dramatyzmu. W wywiadzie dla dziennika „Polska” opowiada o tym, co czuł po tym jak rozpoczęła się afera hazardowa. Opowiada o swoich łzach, przemyśleniach i myślach o samobójstwie. Sprawy polityk nie robi takich rzeczy publicznie, ponieważ nie chce się uzewnętrzniać, bo mogłoby to nadszarpnąć jego wizerunek. Jednak wytrawny polityk wie, że powinien zrobić dokładnie coś takiego pan Chlebowski. Pokazać swoje wrażliwe uczucie, które wzbudzi w nas, wyborcach, silne emocje i pozwoli na odczuwanie współczucia. Nierzadko współczucie przełoży się na krzyżyk na karcie wyborczej.

01.11.2009 - Niedziela
Dzisiaj Święto, o polityce nie wiele się mówi. Zapewne kilku polityków pokaże się w telewizji przy składaniu wieńców na grobach najbliższych. Łatwo zauważyć, że tego dnia politycy nie występują tak często w telewizji. To mówi wiele o ich poziomie, ponieważ wiedzą, że tak ważnych dla polaków świąt nie należy wykorzystywać i mieszać z polityką.

środa, 7 października 2009

Czy leci z nami pilot?

-------------------------------------------------------------------------------------------














Obserwując zamieszanie związane z aferą hazardową nasuwa mi się zasadniczy wniosek dotyczący przyszłości rządu PO i Donalda Tuska jako lidera. Ludzie muszą czuć, że „leci z nami pilot”. 
Wojciech Załęcki


Nagrania CBA i ujawnione dokumenty kompromitują Chlebowskiego i Drzewieckiego, ale to zdarza się w każdym kraju, nawet takim o długoletnich demokratycznych tradycjach i to wyborcy wybaczą. Nie wybaczą natomiast na pewno poczucia, że nikt tego nie kontroluje.

Wydaje się, że najbliższe dni i tygodnie będą kluczowe dla Donalda Tuska i jego przyszłości. Jeżeli chwyci całą spraw „za twarz”, jeżeli nie będzie się bał stanowczych ruchów to wygra. Jeżeli zachowa się inaczej to czeka go los Leszka Millera.

Pojawiają się głosy, że afera hazardowa jest podobna do afery Rywina. Wydaje mi się, że to porównanie jest znacznie przesadzone – tam było wrażanie, że cały aparat z premierem na czele jest w „grupie trzymającej władzę”. Główny cel Tuska w tej chwili polega na udowodnieniu, że w aktualnej sprawie jest całkowicie odwrotnie.

poniedziałek, 5 października 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------




















28.09.09 – Poniedziałek
W Rzeczpospolitej czytamy o przyspieszeniu wyborów parlamentarnych z jesienni 2011, na marzec 2011. Propozycję taką miała przedstawić Platforma Obywatelska. Chciałoby się rzec: nadchodzi Ameryka marketingu politycznego. Dlaczego? W systemie wyborczym USA funkcjonuje mechanizm prawyborów, wiele zależy od decyzji poszczególnych stanów, jeszcze przed wyborem kandydata każdej partii na głównej konwencji. Znana i praktykowana jest metoda takiego ustawiania dat niektórych prawyborów w określonych Stanach, aby kandydat na fali popularności wygrywał w kolejnych miejscach. Ktoś poszedł po rozum do głowy i zauważył, że szansa dla Platformy jest ogromna. Maraton wyborczy 2010 – 2011 może być dla PO wielkim zwycięstwem. Należy tylko odpowiednio poustawiać daty wyborów i już, efekt gwarantowany. Efektem śnieżnej kuli PO wygrywa wybory samorządowe, prezydenckie i parlamentarne. 


29.09.09 – Wtorek
Premier Donald Tusk wypowiedział się o sprawie, która poruszyła całą Polskę – sprawie zatrzymania Romana Polańskiego. Premier opowiedział się za tym, by nie traktować tej sprawy, jako „sprawy patriotycznej”. Ciekawsza jest jednak wypowiedź Ryszard Kalisza (SLD), który w swojej wypowiedzi zszedł do poziomu dekonstrukcji zachowań politycznych. Stwierdził, bowiem, że premier wcześniej zbadał nastroje opinii publicznej i dopiero potem skonstruował swój pogląd. Czyżby nastał era kierowania się sondażami? Jeżeli tak, to marketing polityczny w Polsce zrobił właśnie kolejny krok do przodu.


30.09.09 – Środa
CBA poinformowało premiera, prezydenta oraz sejm i senat o nieprawidłowościach dotyczących ustawy hazardowej. Chodziło o art. 47a, który miał nakładać na biznes hazardowy dodatkowe opłaty. Jednak ustawa była rzekomo wstrzymywana przez prominentnych polityków PO. Sytuacja jest niezwykle groźna dla Platformy, mimo wysokiego poparcia, może osłabić jej wizerunek. Najbardziej na „aferze hazardowej” ucierpiał i zapewne jeszcze ucierpi wizerunek Zbigniewa Chlebowskiego. Przewodniczący PO w mediach jawił się zawsze, jako mąż stanu. Dobierał ostrożnie słowa i emanował spokojem. Nagle opinia publiczna dowiaduje się o jego rzekomych kontaktach z lobbystami, co poważnie może nadszarpnąć jego reputację zarówno w mediach, jak i w społeczeństwie.


01.10.09 – Czwartek
Trudno dzisiaj o inny temat niż „afera hazardowa”.  Jednak kontynuując temat warto spojrzeć na partie opozycyjne. Ciężko o lepszą broń w politycznym pojedynku, niż prominentni politycy partii rządzącej i ich niejasne kontakty z lobbystami. Jednak warto spojrzeć za ocean, tam udział lobbystów w grze politycznej jest czymś oczywistym, choć kontakty z politykami są o wiele bardziej subtelne. W Polsce wszystkie partie opozycyjne rozpoczęły atak na Platformę i trudno się im dziwić. Sprawa będzie bardzo długo na językach. PiS oraz SLD za wszelką cenę będą rozrabiać ten temat, aby wyrządzić jak największe szkody Platformie. Dodatkowo w spór włączył się Prezydent. Jego zaangażowanie jest o tyle istotne, ponieważ będzie na pewno starał się skanalizować całą aferę w stronę premiera Tuska, by obniżyć jego wiarygodność w oczach opinii publicznej. W nadchodzących kampaniach wyborczych (lub wcześniej) pojawią się spoty PiS „Układ” – wersja bis.


02.10.09 – Piątek
Pozycjonowania w aferze „hazardowej” ciąg dalszy.  Po dzisiejszym spotkaniu w Belwederze nastąpiła wyraźna redukcja wymiarów gry politycznej. Konflikt odbywa się teraz pomiędzy rządzącymi a Prezydentem. Premier kanalizuje negatywne emocje związane z aferą w stronę Lecha Kaczyńskiego, stwierdzając, że Prezydent „oczekuje aresztowań”, lecz niewiadomo kogo. Kolejnym elementem gry PR-owej było zejście na poziom metapolityki i „wytknięcie” Prezydentowi rozpoczęcia kampanii prezydenckiej. Niewątpliwie, jak powiedziała, prof. Staniszkis: „Tusk może zyskać na tej aferze”. Jeżeli pokaże, że umie sobie radzić z takimi sytuacjami kryzysowymi, może wykreować sobie wizerunek nieugiętego męża stanu, dla którego sprawiedliwość jest najważniejsza.  Prezydent z kolei zdobywa punkty na innym terenie. Zaskakujące jak dobrze ułożyła się dla Prezydenta data referendum w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego w Irlandii. Prezydent zapowiedział podpisanie traktatu „zaraz po Irlandii”. Odkładanie podpisania dokumentu się opłaciło, teraz można tego użyć w politycznej walce. Po jednej stronie premier i ogromne problemy z lobbingiem a po drugiej Prezydent i ratyfikacja bardzo ważnego europejskiego dokumentu. Co bardziej pozytywnie odczyta opinia publiczna? 


03.10.09 – Sobota
Według stacji TVN PO straciła na aferze, póki co, zaledwie 2 punkty procentowe. Powiększyło się grono wyborców niezdecydowanych, którzy są najistotniejszą grupą docelową w nadchodzących kampaniach wyborczych. Prawdopodobnie Polacy przywykli do kwestii kontaktów polityki z biznesem i takie afery nie robią na nich już takiego wrażenia. Jednak nie możemy zapomnieć, że w przyszłych kampaniach na pewno nie raz usłyszymy nawiązania do tej afery. Kampania to zawsze czas wielkich emocji a głosowanie emocjonalne nie będzie dla Platformy zbyt dobre. Być może nie straciła ona teraz tak dużego poparcia, jednak ułatwiła znacznie konkurentom politycznym przeprowadzenie kampanii negatywnej. Sztaby wyborcze zapewne już nad nią pracują. 


04.10.09 – Niedziela
„Za Mariuszem Kamińskim, szefem CBA, może stać sam Prezydent i inspirować go do działań.” To całkiem nowy wątek poruszony przez posła PO Janusza Palikota. Było kwestią czasu, kiedy Palikot zabierze głos, nie dziwi również siła zarzutu, który postawił. Platforma po raz kolejny wysłała swojego wojownika ds. odwracania uwagi tak by poprzez swoje kontrowersyjne tezy odciągnął uwagę od problemów Platformy. Zapewne dzięki ofensywie na CBA może ugrać w sondażach kilka punktów. Jeżeli nie zyskać, to przynajmniej utrzymać ten sam poziom.