Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PO. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 marca 2010

Prawybory – nowa jakość w polityce?

-------------------------------------------------------------------------------------------











W marcu członkowie PO dokonają wyboru kandydata na prezydenta: Bronisław Komorowski, czy Radosław Sikorski? 

Nie o wyniku tych prawyborów będzie tu mowa, lecz o samej idei, która jest w Polsce praktyką nową, ale ciekawą. 

Barbara Brodzińska-Mirowska

Pomysł PO, aby członkowie partii z całego kraju, za pomocą Internetu lub poczty tradycyjnej dokonali wyboru kandydata jest pomysłem dobrym – z kilku powodów: 

1. Warto mobilizować „szeregowych” członków partii, ich poczucie bezpośredniego wpływu na tak ważne przedsięwzięcie bez wątpienia zmobilizuje ich i zjednoczy do pracy na najbliższe, wyborcze miesiące. Taki ukłon w stronę struktur regionalnych jest niezwykle cenny i ważny, zwłaszcza w kontekście nikłego – wciąż – zaangażowania Polaków w życie społeczno-polityczne. Należy pamiętać, że partia polityczna nadal stanowi ważne ogniowo organizacyjne w polskiej polityce, zwłaszcza w okresie wyborczym – polskiemu komunikowaniu politycznemu jeszcze daleko do modelu amerykańskiego, gdzie komunikowanie wyborcze jest wpierane przed szerzę ekspertów ds. zarządzania kampanią. 

2. Ponadto prawybory to ważny sygnał dla wyborców: oto w PO rozmawiamy, liczymy się ze zdaniem kolegów i koleżanek z regionów. 

3. Prawybory skupiały niezwykle skutecznie uwagę mediów, a tym samym na plan dalszy schodzi choćby komisja hazardowa. Tym samym ruszyła prezydencka kampania wyborcza i póki co plus dla PO, bo – dzięki prawyborom – mówi się tylko o jej kandydatach. Niewątpliwie prawybory stanową dla mediów ciekawy temat, choć z praktycznego punktu widzenia to tylko wewnętrzne spotkania na których „kandydaci na kandydatów”zabiegają o głosy. Ale przyznać należy, że wystąpienie Radosława Sikorskiego, które wygłosił na konwencji w Bydgoszczy w ostatnią niedzielę lutego, choć porywające i będące źródłem wielu medialnych haseł, było raczej mową kandydata na prezydenta, a nie „kandydata na kandydata”. 

Jednak cieszy taka wewnętrzna dyskusja i wypada mieć nadzieję, że taka praktyka wejdzie na stałe do polskiej polityki. Zaś najbliższe kampanie, zwłaszcza prezydencka zapowiadają się ciekawie.

niedziela, 14 lutego 2010

Przegląd Tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------




08.02.10 – Poniedziałek 
Bronisław Komorowski zwarty i gotowy do kampanijnego boju o fotel prezydencki – taki obraz mogliśmy zobaczyć dzisiaj w programie „Kropka nad i” Moniki Olejnik. Marszałek podkreślał wielokrotnie, że jest przygotowany i nie boi się swoich politycznych przeciwników. Powoli rozpoczyna się proces przed-kampanijnego pozycjonowania kandydatów. I pomimo, iż wizerunki wielu kandydatów na stałe utrwaliły się w naszej świadomości to i tak niezwykle ważne jest na te kilka miesięcy przed wyborami pokazanie odwagi („Nie boję się swoich przeciwników”) oraz kompetencji („Jestem świetnie przygotowany”). 

09.02.10 – Wtorek 
Beata Kempa zdaję się być nową waleczną twarzą Prawa i Sprawiedliwości. Od przejścia z Wiejskiej do Brukseli takich graczy jak Kurski czy Cymański PiSowi brak wyrazistych osobowości o umiejętnościach językowych, których nie powstydziłby się sam Mickiewicz. Posłanka Kempa próbuje tą niszę wypełnić głównie poprzez promowanie własnej osoby w trakcie obrad komisji ds. afery hazardowej. Jednak póki w swojej roli „aksamitnego wojownika” nie jest zbyt przekonywująca. Ze starcia z premierem też nie udało się jej wyjść obronną ręką. Pani poseł musi pamiętać, że kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. 

10.02.10 – Środa 
Prawo i Sprawiedliwość rozpoczyna digitalizację swojej partii. W planach jest portal społecznościowy oraz budowa sieci umożliwiającej videokonferencje. Jest to ogromny postęp w stosunku do lata poprzednich, jeżeli chodzi o podejście partii politycznych do wykorzystywania nowoczesnych technologii w celu komunikacji z odbiorcą. Należy przyznać ogromny punkt osobie, która na ten pomysł wpadła i dodatkowo przewodniczącemu partii, że się na taki krok w stronę przyszłości zdecydował. 

11.02.10 – Czwartek 
Ryszard Sobiesiak stanął dzisiaj przed komisją ds. afery hazardowej. Spektakl, który można było oglądać do momentu wyproszenia z Sali kolumnowej kamer, był jednocześnie dramatem komisji i popisem jednego aktora – Sobiesiaka. Przesłuchiwany pokazał w jak prosty sposób można z komisją wygrać nie odpowiadając praktycznie na żadne pytanie lub zasłaniając się niepamięcią. Widać było wyraźnie, że członkowie komisji zadając pytania, niejednokrotnie popadali w sporą frustrację związaną z niemożliwością uzyskania satysfakcjonującej odpowiedzi. Sobiesiak natomiast w pełni zrelaksowany niczego ciągle nie pamiętał i nie wiedział. W tym wszystkim najbardziej fascynuje jego spokój i wrażenie po obejrzeniu przesłuchania, że tak właściwie to nie było potrzeby żeby Pan Sobiesiak zasiadał przed komisją. 

12.02.10 – Piątek 
Większa władza w ręce premiera, tylko 300 parlamentarzystów, ograniczony immunitet i przechodzenie byłych prezydentów do Senatu – to tylko kilka zmian zaproponowanych przez partię Donalda Tuska w kwestii zmiany konstytucji. Obecnie premier odszedł od całkowitej zmiany konstytucji na rzecz wprowadzenia wielu poprawek. Determinacja i spójność programu, który od kilku tygodni możemy oglądać w wystąpieniach programowych premiera wskazuje, że jego polityczna decyzja o niekandydowaniu była całkowicie zasadna z jego punktu widzenia. Wydaje się, że to właśnie spójność w przekazie politycznym potrafi zaskarbić najwięcej zwolenników. 

13.02.10 – Sobota 
Prezydent pracuje nad ustawą o służbie zdrowia. Chce rozwiązać problem, na którym poległ niejeden minister zdrowia. To niewątpliwie bardzo dobrze, że sam Prezydent zajął się tym problemem. Jednak znowu występuje kontekst czasowych. Dowiadujemy się o tym, ze Prezydent zajmuje się ustawą na dzień po konferencji programowej Donalda Tuska. To tak jakby premier realizował swój plan a Prezydent z doskoku wymyślał różne projekt tak, aby pokazać, że on też coś robi i że też „jest”. Może czas zastanowić się nad jakimś bardziej rozbudowanym planem działania ? 

14.01.10 – Niedziela 
Jarosław Kaczyński chyba nie bardzo wie, jak poruszać się w pre-kampanijnej rzeczywistości. W Newsweeku wspomniał o „tajnych zarzutach” ciążących na Radosławie Sikorskim, które mogą zostać ujawnione w trakcie kampanii. Czemu Kaczyński zrobił źle ? Trzy powody wydają się odpowiadać na to pytanie. Po pierwsze posługując się sformułowaniem „tajne zarzuty” postawił siebie w roli dyspozytariusza wiedzy „tajnej”, o której my „szarzy obywatele” ni wiemy. Nikt nie lubi słuchać o tym, że „ktoś coś wie, ale nie powie”. Po drugie dał możliwość wykazania się Sikorskiemu, który ze stoickim spokojem pokazał, że zarzutów się nie boi i chętnie rozwiąże sprawę w sądzie. I w końcu po trzecie – za wcześnie. Skoro posiada jakieś informacje to mógł je spokojnie zdetonować w trakcie kampanii (niezależnie od tego czy Sikorski byłby głównym kandydatem PO w kampanii prezydenckiej czy nie). Posiadanie wiedzy to jedno, ale odpowiednie zarządzenie tą wiedzą dopiero gwarantuje sukces. 

poniedziałek, 1 lutego 2010

Współczesna strategia wyborcza

-------------------------------------------------------------------------------------------

Obecna sytuacja polityczna w Polsce sprawia, że należy się zastanowić nad tym, czym de facto jest strategia marketingowa i wyborcza partii politycznych. Jak wygląda jej realizacja i czy dobrze zrealizowana ma szansę przyczynić się do realnego wzrostu poparcia i w ostateczności do zdobycia władzy.

Michał Leksiński

We współczesnych mediach codziennie przytłacza nas ogrom informacji związanych z polityką. Co chwila powstają nowe sojusze, opozycja walczy o swoją pozycję, konflikt interesów i retoryka polityczna wkrada się niemal w każdy news. W natłoku tych informacji odbiorca stara się starannie selekcjonować te informacje i wyciągać wnioski z kolejnych posunięć polityków na politycznej szachownicy. W tym całym, niekiedy nielogicznym i skomplikowanym świecie, wiele działań ma swoje konkretne miejsce i nastawiona jest na skalkulowany wynik. Tak rodzą się strategie polityczne, w których najwytrawniejsi gracze planują swoje działania na lata wprzód. Przykładem niech będzie, znany dobrze wszystkim „kaczyzm”, czyli popularne określenie rządów braci Kaczyńskich, które doskonale wpisało się w strategię partii, wtedy jej opozycyjnej, Platformy Obywatelskiej. „Kaczyzm” został wykorzystany do zbudowania nieprzychylnego wizerunku Prawa i Sprawiedliwości, tak aby pozyskać jak największą ilość elektoratu. Cały zabieg polegał na odpowiednim pozycjonowaniu PO, tak aby głosowanie na Platformę stało się „modne”. Każdy kto chciał jawić się, jako osoba dynamiczna i nowoczesna powinna głosować na partię Donalda Tuska, która właśnie w taki sposób stawiała się w opozycji do partii braci Kaczyńskich. Strategia ta działała bardzo długo, bo niemal od rządów PiSu w 2005 roku aż do dnia obecnego, kiedy PO próbuje nadal podtrzymać taki stan rzeczy. Innym przykładem strategii może być mocny nacisk na sferę gospodarczą Donalda Tuska. Raport „Polska 2030”, rządowa konferencja ukazująca Polskę, jako jedyny kraj, który oparł się kryzysowi, ostatnia deklaracja Premiera o odstąpieniu od walki wyborczej na rzecz stabilnych rządów i utrzymywania gospodarczego wzrostu, konferencja na Politechnice Warszawskiej poświęcona gospodarce – te wszystkie wydarzenie niewątpliwie mają wspólny mianownik i nie są dziełem przypadku. Polskie partie polityczne szybko uczą się zachodnich standardów prowadzenia polityki i kreowania wieloletnich strategii, co w politycznym wymiarze jest bardzo opłacalne.

Dobra strategia polityczna zakłada długofalowość i konsekwencję. Spójny przekaz jest tutaj podstawą, bez której żadna strategia nie ma racji bytu. Dzięki wcześniej zaplanowanym działaniom można elastycznie reagować na bieżące wydarzenia i dodatkowo dostosowywać je do swojej strategii. Przy założeniu, że konsekwentnie będziemy taką strategię realizować, wygrana w wyborach jest już tylko kwestią wzmocnienia przekazu i kumulacji dotychczasowych osiągnięć. Nadchodzące kampanię pokażą jak na naszym podwórku politycznym wygląda tak zarysowany scenariusz. Zapewne wiele będziemy słyszeć o gospodarce ze strony PO i nieudolnych rządach koalicji ze strony PiS. Jedno jest pewne – wygra ten, kto spełni wszystkie założenia swojej wyborczej strategii a to jak wiemy nie jest w cale takie proste.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Przegląd Tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------












16.11.09 – Poniedziałek
Mijają 2 lata od objęcia rządów przez Platformę Obywatelską. Nadchodzi czas podsumowań, gorzkich żali opozycji i efektownych prezentacji Platformy. Półmetek rządów jest świetną okazją dla PO, żeby poprawić swój wizerunek i odsunąć na drugi plan kryzysy rządowe. Niestety, przegląd dzisiejszych mediów wskazuje na to, że PO nie wykorzystała w pełni potencjału. W większości dominuje przekaz negatywny i wypowiedzi opozycji o zmarnowanych 2 latach rządu. Dodatkowo nie zbrakło również krytyki mającej na celu osłabienie wyborczej pozycji Donalda Tuska. Andrzej Olechowski nie szczędził słów krytyki w TVNie, starając się podważyć zaufanie do rządu.

17.11.09 – Wtorek
Janusz Palikot w roli „Wujka Dobrej Rady”. Szef klubu PO kolejny raz wyraził swoje niezadowolenie związane z ewentualną kandydaturą Donalda Tuska w wyborach prezydenckich. Argumenty posła Palikota mogą być naprawdę przekonujące. Stwierdza bowiem, że jako premier, Tusk będzie posiadał większą władzę niż jako prezydent. Sprawa dość oczywista i wynikająca z uwarunkowań systemu politycznego. Wypowiedź posła może mieć inny cel: poseł chce wykreować przekaz: „Donald Tusk wiedząc, że straci część władzy będąc prezydentem i tak chce wystartować, ponieważ jest gotowy do pełnienia funkcji męża stanu.” Najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z bardzo sprytnym zabiegiem pijarowskim.

18.11.09 – Środa
TAK! dla POlskiej wsi. To nowa akcja informacyjna Platformy. Pomysł bardzo udany, ze względu na sposób dotarcia do elektoratu. Partia chce zdobyć przychylność rolników, więc zorganizowała serię spotkań z parlamentarzystami, którzy przedstawią osiągnięcia rządu w sferze rolnictwa. Nic tak nie buduje elektoratu jak praca w ternie. Spory i kłótnie na szczeblu centralnym, wywiady i udział w programach telewizyjnych nigdy nie będą tak skuteczne jak zwykłe spotkania z ludźmi. Platforma widocznie odrobiła lekcje i teraz zaczyna wyborczą ofensywę. Z marketingowego punktu widzenia pomysł godny pochwały. Pytanie tylko jak będzie przebiegać jego realizacja. Ale to już pokażą słupki poparcia w styczniu, gdy akcja się zakończy.

19.11.09 – Czwartek
W sondażu OBOP-u Platforma uzyskuje 53% natomiast PiS 24%. Wynik pokazuje sprawność Platformy w kwestii zarządzania kryzysem. Co prawda od października poparcie PO nie urosło nawet o 1% jednak biorąc pod uwagę ilość problemów, z którymi partia ta musiała sobie radzić w ciągu ostatnich miesięcy, obecny wynik może być zadowalając. Jednak na laurach spoczywać nie wolno. Prawo i Sprawiedliwość może cieszyć się 4% wzrostem poparcia, co powinno być znakiem dla koalicji rządzącej, że należy zwiększyć nacisk na działania pijarowskie.

20.11.09 – Piątek
SLD-PO. Taką wizję roztacza przewodniczący Napieralski. Poszukiwanie rozwiązań koalicyjnych, które odwrócą uwagę od „medialnego sojuszu” z PiSem rozpoczęte. Propozycja niepisanej koalicji SLD z PO została przyjęta przez obie partie bardzo spokojnie. Najbardziej zaniepokojony powinien w tej sytuacji być PiS. Rozpoczyna się budowa nowych sojuszy, których główny celem jest osłabienie i odsunięcie od władzy partii braci Kaczyńskich. Takie porozumienia mogą bardzo skutecznie zmniejszyć wpływy PiSu we władzy.

21.11.09 – Sobota
Marketingowe działania w związku z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi to sprawa oczywista. Jednak próby zmian regulacji ustrojowych w sposobie wybierania prezydenta RP to co innego. Czyżby Donald Tusk nie był tak pewny swego wyborczego sukcesu? Dzisiejsza propozycja wzmocnienia władzy rządu to zasłona dymna drugiej propozycji, którą jest wybór Prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe. Pomysł bardzo radykalny z prostego względu. Nasze Państwo, przez wiele uzależnienia od reżimu sowieckiego, oddalało obywatela od realnego wyboru władz. Obecnie w systemie demokratycznym pozbawienie obywateli możliwości wyborów głównego reprezentanta państwa nie spotkałoby się z aprobatą społeczną i na pewno wpłynęłoby na poparcie dla partii.

22.11.09 – Niedziela
Polska polityka wielokrotnie pokazywała, że jest zdolna do kreacji dziwnych tworów politycznych. Tym razem jest to „Zespół Pracy Państwowej” – grupa osób wyznaczonych przez Jarosława Kaczyńskiego, która ma przygotować PiS do płynnego przejęcia władzy po wyborach. Członkowie zespołu mają zająć się konstrukcja ustaw oraz zmian w prawie, tak by PiS rozpoczął nową kadencję z teczką pełną nowych, już sprawdzonych projektów. Pojawia się tylko jeden mały problem. A co jak PiS do rządu nie wejdzie ? Nic. Zespół to zapewne  kolejny element długoterminowej strategii przedwyborczej.

niedziela, 15 listopada 2009

Przegląd Tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------














09.11.09 – Poniedziałek
Obchody 20 - lecia obalenia muru berlińskiego pokazały dwa zupełnie inne oblicza Premiera i Prezydenta. Przede wszystkim postawa Lecha Kaczyńskiego – niezwykłe ocieplenie wizerunku. Prezydent wspomniał, że do Berlina nie pojechał, ponieważ „tak się z premierem umówił”. Ot, co, zwykła partnerska umowa a jednak wydaje się, że Lech Kaczyński naprawdę wziął sobie do serca rady dotyczące zmiany wizerunku nieustępliwego wodza. Z kolei Donald Tusk w Berlinie przemawiał niczym mąż stanu również starając się pozycjonować swój wizerunek zgodnie z taktyką wyborczą.

10.11.09 – Wtorek
Radosław Sikorski ponawia postulat sprzed roku – zburzyć Pałac Kultury. Pomysł radykalny, co zresztą widać i słychać po opiniach warszawiaków i osób odpowiedzialnych z planowanie przestrzenne miasta. Jako Minister Spraw Zagranicznych i szef polskiej dyplomacji Pan  Sikorski powinien się zająć ważniejszymi rzeczami, niż postulowanie robót destrukcyjnych w środku stolicy. Chyba, że ostatnio nie wiele ma pracy i próbuje zwrócić na siebie uwagę. Szczególnie, że jest jedną osób „nieskażonych” aferą hazardową, co daje mu strategiczną przewagę nad swoimi kolegami z partii.

11.11.09 – Środa
Święto niepodległości – niezwykle waż na data w polskim kalendarzu. Dzisiaj wszyscy czcimy pamięć poległych i składamy wieńce pod pomnikami marszałka Piłsudskiego. Jestem daleki o stwierdzenia, że politycy wykorzystują takie okazje by zdobyć zainteresowanie mediów. Jako nasi reprezentanci czynią honory w naszym imieniu. Być może gdzieś są politycy, którzy walcząc o popularność starają się takie święta wykorzystać do własnych celów. Jednak większość prominentnych polityków po prostu tego nie robi.

12.11.09 – Czwartek
Dzisiejsze wypowiedzi posłanki PiSu Beaty Kempy to świetny przykład politycznej retoryki walki. Tym razem poszło o przegłosowanie przez PO kandydatury na wiceszefa komisji ds. hazardu Zbigniewa Wassermanna. PO większością 4 do 7 oddaliła Wassermanna od komisji. Pani Kempa stwierdziła po wydarzeni, że takie działania to: „zawłaszczanie pracy, pełna kontrola, chęć ukrycia grubych spraw” no i na koniec dodała, że jest to „ zamach na demokrację”. Miejmy tylko nadzieję, że nie powróci stary reżim, bo tak to widzi pani Kempa. Powracanie do przeszłości, szafowanie argumentami o końcu demokracji to bardzo mocne argumenty w politycznej bitwie. Jednak mocnych argumentów należy używać w dużych sprawach, tak by nie nastąpił przerost formy nad treścią.

13.11.09 – Piątek
WWW.POsmiejmysie.pl nowa strona PiSu, która wyśmiewa Platformę. Strona dobrze zrobiona, przejrzysta i łatwa w obsłudze. No i najważniejsze – jest humor, a nie agresywne ataki w stronę partii rządzącej. Mnóstwo krótki kreskówek, które w sposób lekki wyśmiewają rząd. Taki rodzaj kampanii negatywnej jest o wiele skuteczniejszy niż dawne „układy”. Platforma w ostatnim czasie dała PiSowi sporą ilość materiału do takich filmików. Jedynym wyjściem z sytuacji, w której używa się humoru jako broni jest dekonstrukcja humoru. Przykładem nich będzie premier Kaczyński za czasów koalicji z LPRem, który sam wspomniał, że z Panem Giertychem nie lubi się pokazywać, bo źle wypada w kwestii wzrostu. Tym samym zdekonstruował prześmiewcze zachowania Platformy odnośnie swojego wzrostu.

14.11.09 – Sobota
Po aferze hazardowej przychodzi czas przemyśleń i przetasowań w rządzie. Jak pisze tygodnik Wprost – spore szanse na fotel premiera ma obecny minister finansów Jacek Vincent Rostowski. Świadczyłoby to o próbie stworzenia rządu specjalistów, ale co ważniejsze zwiększyłoby to zakres władzy Donalda Tuska w roli przyszłego prezydenta. Jak pisze tygodnik Rostowski jest najbardziej zaufanym ministrem w rządzie i odznacza się ogromną lojalnością. Takie relację sprawią, że Tusk będzie miał pełnię kontroli nad rządem. Dla jego prezydentury byłoby jednak lepiej, gdyby starał się mieć odmienny wizerunek niż Kaczyński i odciąć się od wpływów partyjnych – będąc jednocześnie Prezydentem polaków a nie partii.

15.11.09 – Niedziela
Spokojnej niedzieli zawsze towarzyszą słowne potyczki polityków w programie Bogdana Rymanowskiego. Tym razem dyskutowano o 2 latach rządów gabinetu Donalda Tuska. Wynik dyskusji, jak zwykle, przewidywalny. Opozycja w składzie PiS i SLD jak jeden mąż krytykowała PO za wszystkie działania w ciągu ostatnich 2 latach, PSL z dobrą miną wspomagał swojego koalicjanta. Natomiast ten, (koalicjant) reprezentowany przez Sławomira Nitrasa wyliczał swoje zasługi dla kraju i obywateli. Słuchając tych rozmów przypomina się stary kawał nawiązujący do serialu „17 mgnień wiosny” – Stirlitz zaatakował znienacka. Znienacko bił się jak umiał a umiał to też był nie lada zawodnik.” Po prostu masło maślane.

niedziela, 8 listopada 2009

Przegląd Tygodnia


-------------------------------------------------------------------------------------------











02.11.09 – Poniedziałek
SLD chce spotkać się z panem Cimoszewiczem. Mają być spokojne rozmowy i próba wyjaśnienia, że jednak SLD tak złe nie jest i warto by się zastanowić na startem w wyborach prezydenckich z rekomendacji tej właśnie partii. SLD idzie do Cimoszewicz, ponieważ według sondaży to silny kandydat. Zapewne wyborów nie wygra, lecz nie o to Sojuszowi chodzi. Zazwyczaj, gdy partia nie widzi szans na wygraną w wyborach prezydenckich, stara się wystawić takiego kandydata, który mógłby odświeżyć wizerunek partii i zrobić jej dobrą promocję. A kto wie czy wtedy Sojusz nie zdobędzie kilku punktów więcej w kolejnych wyborach ?

03.11.09 – Wtorek
Poseł Palikot coraz agresywnej atakuje byłego szefa PO Zbigniewa Chlebowskiego. W jego dzisiejszych wypowiedziach nie stronił od mocnych i wulgarnych słów. Mimo wcześniejszych zapewnień Palikota, że z racji pełnionej obecnie funkcji, będzie nieco spokojniejszy w swych wypowiedziach, jego taktyka pozostała niezmienna. Rozgłos i szum poprzez niestandardowe zachowania polityczne i ostre wypowiedzi. Problem tylko w tym, że obecnie Platformie wewnętrzne rozgrywki o władzę są nie na rękę. Zbliżają się wybory i należy już myśleć o przygotowaniach a nie o wewnątrzpartyjnej przepychance o władzę.

04.11.09 – Środa
W sejmie stoczyła się wielka batalia o komisje śledczą w sprawie afery hazardowej. Dzisiaj mogliśmy obejrzeć finał kilkutygodniowej walki pomiędzy partiami, finał który zakończył się sukcesem Platformy z dwiema poprawkami opozycji. Jednak dzisiejsze głosowanie rozjaśniło nieco pewne mechanizmy funkcjonowania polityki w aspekcie medialnej gry. Otóż przez kilka tygodni oglądamy spory, walki, słowne przepychanki parlamentarzystów z PiS, PO, PSL i SLD. Nieustana walka o zainteresowanie mediów i przekrzykiwanie się czyj pomysł komisji jest lepszy lub bardziej zgodny z konstytucją. I w końcu po tych wszystkich sporach dzisiaj wieczorem z niesamowitą zgodnością (424 posłów zgłosował za, 3 przeciw i 12 się wstrzymało) ustawa przechodzi. Tak, więc można było nam oszczędzić tej medialnej awantury, lecz politycy nigdy nie zmarnują okazji do wykorzystania mediów w swojej grze.

05.11.09 – Czwartek
Odchodząc na moment od aktywnych i prominentnych polityków naszej sceny politycznej, warto przemyśleć kwestie poruszone dzisiaj w wywiadzie, przez byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Powiedział on, że polska polityka mu się nie podoba, ponieważ „są igrzyska, ale chleba nie ma” i „we władzy nigdy nie chodzi o PR, nie da się sprzedać powietrza”. Wydawałoby się, że wypowiedź jak każda inna. Jednak mówi to osoba, która była strategicznym pijarowym elementem planu braci Kaczyńskich na początku kadencji PiSu. Nie wspominając o fakcie, że pan Marcinkiewicz obecnie dość często korzysta z PR wielu kolorowych pism. W jego ustach wypowiedź dotycząca PR brzmi niezwykle komicznie.

06.11.09 – Piątek
Trwają rozmowy na temat kształtu ustawy hazardowej. Jedna wypowiedź przykuła moją uwagę. „Rozwiązania, o których mówił premier, na pierwszy rzut oka wydają się być słuszne … ale PiS je zbada”. Nie może przecież być tak, że opozycja zgodzi się na jakąkolwiek rzecz proponowaną przez PO. Nie ważne jak dobra byłaby ustawa, lub jak wiele klubów by ją popierało. PiS musi wszystko zawsze badać i doszukiwać się błędów. Jak błędów nie znajdą to zawsze mogą je wymyślić a następnie kontynuować swoją strategię agresywnych ciosów w stronę PO.




07.11.09 – Sobota
W Rzeczpospolitej pojawił się materiał dotyczące przyszłorocznej kampanii prezydenckiej oraz kwestii kto zajmie posadę szefa sztabu Lech Kaczyńskiego. Propozycja to Zbigniew Zbiobro, który 4 lata temu skutecznie przewodził kampanii prezydenckiej. Jednak przyszłe wybory to już zupełnie inna liga i poziom trudności. Jak możemy wyczytać w Rzeczpospolitej wystawienie Ziobry na szefa sztabu może być również rozgrywką polityczną panów Bielana i Kamińskiego, którzy chcą osłabić pozycję obecnego europosła. I tu właśnie rodzi się problem polskiej sceny politycznej – brak profesjonalnych konsultantów politycznych. Niezależnych speców, których nie dałoby się wciągnąć w polityczne gry, które mogłyby osłabić przebieg kampanii. Jeżeli w Polsce dalej dominować będzie sposób myślenia o kampaniach i ich personelu, który prezentują pan Bielan i Kamiński, to czarno widzę przyszłość polskich kampanii.

08.11.09 – Niedziela
Kawa na Ławę. Dzisiejszy tytuł „Miłość i czułość”. Polityce Platformy ostatnim czasy często wylewają swoje łzy na łamach prasy (patrz: Chlebowski i Schetyna). Tematy partyjnych przyjaźni, wspólnego oglądanie piłki nożnej czy „rewizji przyjaciół” mają chyba na celu „zmiękczenie” nas wyborców i pokazanie ludzkiej twarzy graczy politycznych. Dzisiaj w programie do grona „uczuciowych” parlamentarzystów dołączył również euro poseł Cymański, który stwierdził, że „nie chcemy być silni słabością innych” w kontekście wylewnego wywiadu pana Schetyny. Czyżbyśmy obserwowali niesamowity boom „polityki miłości” ? Czy może początek wyborczych zmagań ?  

niedziela, 1 listopada 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------

 







26.10.2009 - Poniedziałek
Ważny dzień w Platformie Obywatelskiej. Prace rozpoczyna „gwardia Schetyny”. Zespół ten składa się z Grzegorza Schetyny, Rafała Grupińskiego oraz grupy młodych parlamentarzystów, którzy dzięki znajomości współczesnych mediów, będą w stanie łatwo poruszać się medialnym świecie. Zadaniem zespołu jest korekta wizerunkowa PO. Zespół ma zadbać o to, co PR jest najważniejsze, czyli o spójność przekazu. Gwardia będzie swoistego rodzaju filtrem medialnym, który będzie odpowiednio selekcjonował wiadomości. Przykładem zachowań, które ma niwelować gwardia jest chociażby ostatni spór pomiędzy Julią Piterą a Michałem Bonim. Platforma zaczyna ostrą walkę pijarową. Nic dziwnego skoro do wyborów został mniej niż rok czasu.

27.10.2009 - Wtorek
W dzisiejszym wywiadzie dla RMF FM, Jan Rokita trafnie podsumował ostatnie działania a także plany komisji hazardowej. Stwierdził bowiem, że głównym celem ataków komisji będzie premier Donald Tusk. Będzie to miał na celu zmniejszenie szans premiera w wyborach prezydenckich w przyszłym roku. Obserwujemy tu dość przykre zjawisko. W świecie polityki konflikt i wzajemne oskarżenia są czymś całkowicie naturalnym. Jednak w tym wypadku zaczyna się wykorzystywać instytucje polityczne do wyborczej gry, co może niepokoić. Spoty, publiczne dyskredytacje czy liczne prowokacje to narzędzia negatywnych kampanii. Instytucje polityczne nie powinny zaliczać się do tego grona. Jednak praktyka polityczna pokazuje, że „wszystkie chwyty są dozwolone.

28.10.2009 – Środa
Badania wskazują, że obecny rząd stracił przez rok swojego panowania aż 20%. Nie dziwi, więc fakt, że obecnie premier próbuje ratować sytuację z tzw. „tarczą antykorupcyjną”. Pomysł był dobry, ale tylko na chwilę. Kiedy dociekliwi reporterzy i organizacje pozarządowe zaczęły się domagać jakiś aktów prawnych związanych z tarczą, rząd był w kropce. Na dzisiejszej konferencji ujawniono, co prawa kilka dokumentów i nowych faktów dotyczących tarczy, jednak bez konkretów. Wydaję się, że cała ta tarcza to efemeryczny twór, którego nikt nigdy nie widział. PO wpadło na dobry pomysł odwrócenia mediów od afery hazardowej jednak wykonanie sprawiło, że obecnie ma jeszcze większe kłopoty.

29.10.2009 – Czwartek
Janusz Palikot zaprosił Andrzej Olechowskiego do powrotu na łono swojej partii. Na pierwszy rzut oka propozycja dość intrygująca, ponieważ Olechowski jest teraz rywalem PO. Szczególnie, że uderzają w ten sam elektorat. Jednak wystarczy spojrzeć kilka tygodni wstecz, żeby zrozumieć sens tego zaproszenia. Kiedy po aferze hazardowej posypały się dymisje, jedną z nowych twarzy w rządzie miał być Włodzimierz Cimoszewicz. Dlaczego? Ponieważ chciał kandydować na prezydenta i mógł osłabić pozycję Tuska. Dlatego zaproszono go do rządu, jednak Cimoszewicz stanowczo odmówił. Teraz sytuacja się powtarza – Olechowski i Tusk mają ten sam elektorat, więc Olechowski może stanowić realne zagrożenie dla Tuska. Wygrać zapewne nie wygra, ale może znacząca obniżyć poparcie premiera. Warto, więc było zapytać czy Pan Andrzej do PO nie wróci, bo przecież jakby wrócił do kandydować by już nie mógł.

30.10.2009 – Piątek
Premier osiąga sukces na posiedzeniu Rady Europejskiej w sprawie finansowania walki ze zmianami klimatycznymi. Zaraz potem premier zapowiada, że cały czas kontroluje sytuację epidemiologiczną w państwie i w razie jakiegokolwiek zagrożenia od razu wyśle pomoc. Premier – mąż stanu na unijnym szczycie i premier – nasz człowiek, blisko naszych problemów. Gratulację na pijarowców Platformy. Dobry zabieg pozycjonowania wizerunku premiera. Zapewne będzie oglądać w najbliższym czasie coraz więcej takich sytuacji.

31.10.2009 – Sobota
 Zbigniew Chlebowski powrócił na polityczne salony. Powrócił z dużym impetem, rozsiewając dookoła nastrój dramatyzmu. W wywiadzie dla dziennika „Polska” opowiada o tym, co czuł po tym jak rozpoczęła się afera hazardowa. Opowiada o swoich łzach, przemyśleniach i myślach o samobójstwie. Sprawy polityk nie robi takich rzeczy publicznie, ponieważ nie chce się uzewnętrzniać, bo mogłoby to nadszarpnąć jego wizerunek. Jednak wytrawny polityk wie, że powinien zrobić dokładnie coś takiego pan Chlebowski. Pokazać swoje wrażliwe uczucie, które wzbudzi w nas, wyborcach, silne emocje i pozwoli na odczuwanie współczucia. Nierzadko współczucie przełoży się na krzyżyk na karcie wyborczej.

01.11.2009 - Niedziela
Dzisiaj Święto, o polityce nie wiele się mówi. Zapewne kilku polityków pokaże się w telewizji przy składaniu wieńców na grobach najbliższych. Łatwo zauważyć, że tego dnia politycy nie występują tak często w telewizji. To mówi wiele o ich poziomie, ponieważ wiedzą, że tak ważnych dla polaków świąt nie należy wykorzystywać i mieszać z polityką.

niedziela, 25 października 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------










 
19.10.09 – Poniedziałek
Platforma Obywatelska odrabia powoli swoje straty – tak wynika z sondażu opublikowanego na portalu TVN24. Niewątpliwie afera hazardowa osłabiła partię Donalda Tuska, jednak z drugiej strony przysporzyła wiele interesującej pracy „platfromerskim” PR-owcom. Wyjście z tego kryzysu nie było łatwe. Szczególnie, że zarówno SLD jak i PiS atakowało z każdej strony. Z kolei koalicjant nie był zbyt wiernym pomocnikiem i obrońcą, co z drugiej strony nie dziwi. Gdyby PSL wdał się mocno w spory pomiędzy PO a PiS mógłby naprawdę dużo stracić. Oczywiście pojawił się dzisiaj wątek „afery podsłuchowej” i kwestii paranoi premiera, którą jako pierwszy zauważył poseł Adam Hoffman. Paranoja premiera objawia się tym, że (wg posła Hoffmana) nie kontroluje on służb ABW. Jednak w naukach politologicznych paranoja polityczna objawia się zupełnie innymi rzeczami i na pewno nie chodzi tu o ABW. Jednak używanie mocnych słów, właśnie typu „paranoja” jest modne w polskiej polityce. To właśnie taka retoryka stwarza „show”, w którym posłowie tacy jak pan Hoffman mogą się odnaleźć.

20.10.09 – Wtorek
Prawo i Sprawiedliwość nie daje za wygraną i próbuje jak najdłużej ciągnąć wątek afery hazardowej. Jeżeli już sama afera przestała być „większą sprawą”, to należy znaleźć coś nowego. I co? Pojawia się kwestia powołania komisji śledczej, – kiedy? Gdzie? Kto? Ilu z PiSu? I od razu pojawia się również strona internetowa www.aferpo.pl. Znajduje się tam zegar, który liczy czas od chwili zapowiedzi premiera o powołaniu komisji śledczej. Zabieg całkiem udany, choć słabo wypromowany. Jednak warto zauważyć, że pomysł nie jest innowacyjny. Od dawna bowiem istnieje strona www.pepepe.pl, nazwa jest skrótem od frazy „Poletka Posła Palikota”. Na stronie tej znajduje się również zegar, z tym że zegar ten odlicza czas do końca kadencji Lech Kaczyńskiego. W pewnym okresie istnienia strona ta przeżywała wielki „boom” popularności. Obecnie jest traktowana raczej, jako śmieszny gadżet internetowy. Sporo jeszcze nauki przed naszymi parlamentarzystami o marketingu w Internecie.

21.10.09 – Środa
Do Polski przyjechał wiceprezydent USA Joe Biden. Spotkał się z prezydentem Lechem Kaczyńskim, premierem Donaldem Tuskiem oraz ministrem spraw Zagranicznych Radosławem Sikorskim. Rozmawiali o wielu ważnych dla Polskich sprawach, głównie poruszano tematykę tarczy rakietowej w Polsce. Jednak nie to jest najciekawsze. Wiadomo jak istotne jest spotkanie Bidena z Kaczyńskim – po pierwsze kwestie relacji partnerskich a po drugie oczywiście kwestie wizerunkowe i pozycjonowanie własnej osoby na męża stanu i godnego partnera do rozmów z wiceprezydentem USA. Przepychanek pomiędzy PO a PiS, kto kiedy i gdzie ma się spotkać z Biden`em nie było. Mogłoby to dziwić, lecz wszelkie wątpliwość rozwiał termin wypuszczenia nowego spotu PiS dotyczącego afery hazardowej. Jak duży jest to zbieg okoliczności, że akurat, kiedy premier i szef MSZ będą mieli spotkania z wiceprezydentem USA pojawia się negatywny spot na PO. Całkiem dobrze przemyślana akcja. Tylko, kto tak naprawdę na tym straci? PO za to, że jest przedmiotem tego spotu, czy PiS który w dzień wizyty tak ważnego przedstawiciela USA rozpoczyna negatywną kampanię przeciwko swojemu parlamentarnemu wrogowi?

22.10.09 – Czwartek
Ważne słowa – Waldemar Pawlak kandydatem na prezydenta w 2015 roku.  Oczywistym jest, że w obecnej konfiguracji parlamentarnej szef PSL nie mógłby ubiegać się o to stanowisko, ponieważ nie mógłby stanąć na drodze swojemu, większemu koalicjantowi. Jednak perspektywa 2015 nie jest taka odrealniona. Waldemar Pawlak zawsze cieszył się dużym poparcie na obszarach wiejskich. Samo PSL jest partią o ponad 100letniej tradycji i głębokim zakorzenieniu w umysłach polaków. 6 lat, które pozostało Pawlakowi do kandydatury jest okresem na przemyślenie tego jak należy wykorzystać tak zakorzeniony wizerunek PSL-u do zdobycia większej ilości elektoratu.

23.10.09 – Piątek
Media już od dawna nie tylko przekazują informację, stają się również areną i środkiem do walk politycznych. Przykładem tego może być spór Juli Pitery z Michałem Boni. Najpierw Pani Pitera oskarża Boniego na łamach gazety „Dziennik Gazeta Prawa”, następnie dzisiaj na antenie radia TOK FM pani Pitera powróciła do tego wątku. Pan Boni tak się zdenerwował, że aż sam do radia zadzwonił, by sprawę sprostować. Media przestały już dawno odgrywać rolę doręczyciela informacji. Obecnie są w większej mierze narzędziem, najczęściej narzędziem używanym przez polityków. Ci bardziej obrotni potrafią media świetnie wykorzystać do własnej autopromocji lub realizacji własnych celów, ci mniej obrotni tylko się będą kłócić.

24.10.09 – Sobota
Tak się PR-u nie uprawia. Kwestia „tarczy antykorupcyjnej” związanej z prywatyzacją polskich stoczni nabrał tempa. Organizacje pozarządowe i opozycja domagały się wyjaśnień, czym tarcza naprawdę jest i co się za nią kryje. Okazało się, że PO nie wiele potrafi w tej materii powiedzieć. Jeżeli już się przygotowywać do takiej akcji PR to na 120%, a tutaj niestety został zrealizowany tak zwany „Ersatz” – szybka, niekompletna i mało wiarygodna akcja Pijarowska. Opozycja szybko przygotowała kontrofensywę i posłużyła się najlepszą bronią, jaką miała czyli „dekonstrukcją”. Objawiła opinii publicznej, że PO uprawia PR w związku z tarczą i tyle. Pytanie, jak szybko Platforma zareaguje na tą kryzysową sytuację?

25.10.09 – Niedziela
Niedziela zazwyczaj nie dostarcza zbyt wielu emocji politycznych. Jednak stałym elementem polskiego politycznego pejzażu stał się program Bogdana Rymanowskiego „Kawa na Ławę”. Kwestia poruszanych w nim kwestii to osobna sprawa. Warto się jednak zastanowić nad jego funkcją w polskiej polityce. Najczęściej, wysłani do programu są zaprawieni w bojach politycy, których retoryki nie powstydziłby się sam Schopenhauer. Ryszard Kalisz, Stefan Niesiołowski, Sławomir Nitras, Tadeusz Cymański, Waldemar Pawlak czy Eugeniusz Kłopotek – to stali bywalcy programu. Wydaje się, że program Rymanowskiego od pewnego czasu pełni funkcję „politycznego pogotowia”. Spieszę wyjaśnić, o co mi chodzi- otóż przez cały tydzień oglądamy liczne konflikty, spory i konferencje, w których co rusz inna partia wypomina drugiej błędy i stara się wzmocnić własny wizerunek. Na koniec takiego tygodnia partie wysyłają swoich „retorycznych specjalistów” do programu „Kawa na Ławę”, aby Ci mogli podsunąć widzom, przychylne dla partii, interpretacje politycznych wydarzeń ostatniego tygodnia. W trakcie intensywnej dyskusji politycy starają się przeforsować jedyną słuszną według nich ocenę ostatnich wydarzeń. Tak więc, Niedziela oficjalnie stała się dniem kreowania opinii politycznych.  

wtorek, 20 października 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------














12.10.09 – Poniedziałek
Pan Cimoszewicz nie wszedł do rządu Donalda Tuska. Sprytni grają ze sprytnymi w polityczną grę. Działania Donalda Tuska były dobrze zaplanowaną akcją polityczną. Dymisje najbliższych współpracowników i nowe nominacje to poziom medialny całego sporu „afery hazardowej”. Subtelniejsze rozgrywki dzieją się poza naszymi oczami, i tylko co nieliczni potrafią wychwycić pomiędzy wierszami grę polityczną Donalda Tuska. W zawirowaniach medialnych odnośnie dymisji i nominacji Pan Cimoszewicz był obecny – wszyscy byli bardzo ciekawi czy wejdzie w skład gabinetu premiera. Jednak dość przewidywalny był również fakt, że w przyszłym roku Włodzimierz Cimoszewicz zdecyduje się na start w wyborach. Co gorsze dla PO, sondaże wskazywały właśnie na niego. I nagle pojawia się okazja – wmanewrować przyszłego kandydata wyborów prezydenckich w swój rząd. Usidlić go tak, aby nie mógł już starać się o kandydaturę i co najważniejsze fotel prezydencki. Pamiętajmy, że marketing polityczny to nie tylko kampanie wyborcze i spoty – to wszelkie działania partii nakierowane na opinię publiczną w celu pozyskania elektoratu. Włodzimierz Cimoszewicz mógł ten elektorat tylko zabrać Platformie, więc próbowano go sprytnie usidlić. Nie udało się, Cimoszewicz odmówił – tym lepiej dla obserwatorów – walka będzie ciekawsza.

13.10.09 – Wtorek
Janusz Palikot prosi Donalda Tuska o ustąpienie z prezydentury. Media przyznały, że to dość mocne słowa w ustach pan Palikota. Jednak dzień wcześniej pojawiły się pogłoski o rzekomej możliwości startu w wyborach Bronisława Komorowskiego. Platforma zaczyna myśleć strategicznie, czyli długofalowo. Jest wielce prawdopodobnym, że Donald Tusk mógłby nie otrzymać mandatu zaufania od naszego społeczeństwa, więc konstruowane są w kuluarach rozwiązania alternatywne. Bronisław Komorowski to polityk, w opinii mediów i być może społeczeństwa, wyważony i godny tego miana. Pytanie tylko czy premier Tusk tak łatwo ustąpi i przedłoży interes partii ponad swój własny. A jeżeli chodzi o Pana Palikota to w związku z aferą jest go coraz więcej w mediach, być może zaczyna on właśnie swoją polityczną walkę o przywództwo w partii.

14.10.09 – Środa
 Konflikt PO vs PiS to temat bez końca jeżeli chodzi o marketing polityczny. Jednak w cały tym sporze od czasu do czasu słyszymy głos koalicjanta PO czyli Polskiego Stronnictwa Ludowego. Głos ten zazwyczaj nie jest tak donośny jak pozostałych partii, ale zapewne ma to swoje uzasadnienie. Dzisiaj premier Pawlak wypowiedział się na temat ewentualnego objęcia urzędu premiera RP po wygranych, przez PO, wyborach prezydenckich. Stwierdził, że to Platforma wskaże swojego kandydata. Czy można to nazwać poddańczością, czy może PSL jest za słaby, a może tak naprawdę to dobrze skalkulowana decyzja. PSL od zawsze była partią o silnie określonym elektoracie, który zawsze ją popierał. Elektorat ten cechuje duży szacunek wobec PSL-u, ze względu na to, że partia nie bierze udziały w ciągłych przepychankach politycznych, tylko zwraca się do ludzi. Nie bierze również tak silnie udziału w wyścigu po najwyższe stanowiska w kraju. Dlatego PSL dobrze wie co robi.

15.10.09 – Czwartek
Janusz Palikot zostaje wiceszefem klubu parlamentarnego PO. Gdyby prześledzić karierę oraz całkiem niedawne zachowania pana posła, można by stwierdzić, że objęcie takiej funkcji wcześniej czy później musiało mieć miejsce. Janusz Palikot doskonale zna się na mediach i ma świetne dobraną osobowość medialną. Jego liczne kreacje, eventy czy niecenzuralne zachowania zrobiły z niego medialną gwiazdę Platformy. Media go uwielbiają, bo daje im to czego zawsze potrzebują – sensacji. Odpowiednie działania w trakcie przebiegu „afery hazardowej”, odpowiednia ilość publicznych wystąpień i pozycja w klubie, w końcu wywindowały go na pozycję wiceszefa. Pytanie czy na takim stanowisku zmiękczy nieco swój wizerunek, czy wręcz przeciwnie?

16.10.09 – Piątek
Mała kampania negatywna PiS w polskich tabloidach. PiS raczej na tym straci niż zyska. Nie tak się przeprowadza kampanie negatywne i nie tak uderza się w przeciwnika. To prawda, że Fakt i Super Express mają ogromne nakłady, jednak czy taki kanał dystrybucji jest najbardziej odpowiedni? Wiele już się pisało i wiele mówiono o kampaniach negatywnych. Ich skuteczność zależy od precyzji skonstruowania takie strategii oraz oparcia jej na wiarygodnie przeprowadzonych badaniach. Problem w tym, że źle przeprowadzona kampania odbija się szerokim echem i mocno wpływa na opinię publiczną. Piątkowa kampania Prawa i Sprawiedliwości zrobiona została, jakby od niechcenia. Forma graficzna nie zaskakuje a same hasła użyte w kampanii, zbyt odkrywcze nie są. Wyraźnie widać, że partia Jarosława Kaczyńskiego stara się wszelkimi sposobami podtrzymać falę negatywnych emocji, związanych z aferą hazardową.

17.10.09 – Sobota
W Piątek pojawił się niezwykle waży wywiad, lecz media nagłośniły tą wiadomość dopiero dzisiaj. W Dzienniku „Polska” można było przeczytać rozmowę z panem Rafałem Grupińskim, posłem Platformy i ścisłym współpracownikiem premiera, zajmującym się wszelkimi działaniami PR-owymi. Wywiad ten można zaliczyć do podręcznikowych przykładów działań z zakresu „spin doctoringu”, a więc nadawania informacją określonej „rotacji” (ang. Spin). Wywiad dotyczył głównie działań rządu w dobie kryzysu związanego z aferą hazardową. Grupiński jako specjalista PR doskonale widział jak rozmawiać z dziennikarzami by przekazać dokładnie to co chce i by odpowiednio zmodyfikować informację na swój i partii użytek. „kryzys wzmacnia”, „trudne czasy”, „wzajemna lojalność”, „przesunięcia”, „tworzenie zespołu” – wszystkie te stwierdzenia oraz wiele innych, które znajdują się w wywiadzie, są jawną próbą retorycznego pozycjonowania PO w roli wielkiego strategicznego gracza, który musi odpierać iluzoryczne zarzuty. Najlepszym przykładem odpowiedniego „spinu” informacją, jest fakt, że PO do znudzenia mówi o wielkich stratach prywatnych – zerwanych przyjaźniach i próbach charakteru. PiS, jako wróg, poprzez polityczne ataki doprowadził do towarzyskich tąpnięć w Platformie. Jednak największym kunsztem całego wywiadu jest oczywiście stwierdzenie, że „kryzys wzmocni Tuska”. Spin najwyższej klasy.

18.10.09 – Niedziela
W Sobotę pojawiła się informacja o akcji ABW i podsłuchach w telefonach dziennikarzy. Rozpoczęła się wielka dyskusja na temat zasadności podsłuchów oraz kwestii złamania prawa. W całej tej dyskusji większość stron wypowiada się z dużą ostrożnością i z przewagą argumentów merytorycznych. W Niedzielnym programie „Kawa na ławę” sami politycy przyznawali sobie kolejno rację i w miarę spokojnie dyskutowali na ww. temat. Jednak w całym tym zamieszaniu znalazła się jedna osoba, która okazji przepuścić nie mogła i musiała wykorzystać tą sprawę do krytyki rządu Donalda Tuska – prezydent Lech Kaczyński. Stwierdził, kontynuując technikę ściętej płyty, że to wina kryzysu w rządzie Donalda Tuska, który przekłada się na kryzys w całym państwie. Jak widać każda okazja jest dobra do ataku, wypadałoby jednak znaleźć nowe argumenty.

niedziela, 11 października 2009

Tak to się robi, synku

-------------------------------------------------------------------------------------------














Rostowski: To jednak zupełnie inne drogi – droga, którą proponował PiS, i nasza droga. To trochę tak, jakbyśmy jechali samochodem po górskich serpentynach tuż za TIR-em i: Tato, wyprzedź go w końcu, podpowiada nam synek z tylnego siedzenia. My jednak czekamy na odpowiedni moment. Kiedy na prostym odcinku drogi wyprzedzamy TIR-a, mówimy spokojnie: Tak to się robi, synku. Tak to się robi.

Kamil Mirowski



Wtorek był dniem, kiedy afera hazardowa skutecznie zdominowała przekaz dnia, a rząd stracił w ten sposób jedną z najlepszych w ciągu ostatnich dwóch lat sytuacje PR-owską. Tego dnia prestiżowe i opiniotwórcze pismo "Emerging Markets" uhonorowało Jacka Rostowskiego nagrodą Ministra Finansów Roku 2009 w Europie Środkowej i Wschodniej.

Jacek Rostowski został w ten sposób nagrodzony za przyrost PKB. Polska bowiem, jako jedyny kraj w Europie zanotuje w tym roku wzrost PKB i jest jedynym "zielonym" krajem na "czerwonej" mapie Europy. Z punktu widzenia PO była to doskonała sytuacja do pokazania, że wyborcy oddali Polskę w ręce ludzi, którzy jako jedyni znają się na gospodarce i skutecznie walczą z kryzysem. W końcu to kryzys był głównym punktem opierania polityki promocyjnej PiS w tym roku.

Afera hazardowa zmusiła PO do omijania wizerunku ludzi doświadczonych w biznesie, ale Jacek Rostowski był doskonale przygotowany, co pokazał podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu. Jego słowa mogły stać się leitmotivem kampanii wyborczej PO i jednym z najskuteczniejszych soundbitów tego rządu. Warto je zapamiętać:

Często słyszymy ze strony polityków PiS słowa satysfakcji, że w końcu poszliśmy drogą proponowaną nam przez nich od samego początku kryzysu. Dzisiaj chyba tego nie usłyszymy z uwagi na ilość obecnych posłów opozycji. To jednak zupełnie inne drogi – droga, którą proponował PiS, i nasza droga. To trochę tak, jakbyśmy jechali samochodem po górskich serpentynach tuż za TIR-em i: Tato, wyprzedź go w końcu, podpowiada nam synek z tylnego siedzenia. My jednak czekamy na odpowiedni moment. Kiedy na prostym odcinku drogi wyprzedzamy TIR-a, mówimy spokojnie: Tak to się robi, synku. Tak to się robi.

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------














05.10.09 – Poniedziałek
Prezydent Lech Kaczyński nie ogłosił jeszcze daty podpisania Traktatu Lizbońskiego. Pewne jest to, że podpis złoży, jednak jeszcze nie wiadomo kiedy. Pan Prezydent mógłby podpisać traktat w każdej chwili, ale kto spieszyłby się z podpisem w takiej sytuacji. Rząd ma nie lada kłopoty, zbliżają się zmiany kadrowe, zmniejsza się zaufanie do partii rządzącej a Prezydent ma podpisać niezwykle ważny europejski dokument. Złożenie podpisu będzie zauważone w całej Europie, lepiej nie zmarnować takiego potencjału PR-owskiego. Data podpisu na pewno zostanie dokładnie zaplanowana tak by przyciągnąć jak najwięcej uwagi.

06.10.09 – Wtorek
„Afera Hazardowa" zaczyna wpływać na polityczne relacje pomiędzy partiami i wewnątrz ich. Opozycja w dalszym ciągu atakuje Platformę. Ostre słowa padają z ust Zbigniewa Ziobro, który stara się zobrazować opinii publicznej działania PO, porównując ją do cosa nostry. Widać PiS od retoryki strachu jeszcze długo nie odejdzie. Sprawdza się również przysłowie „gdzie dwóch się bije tam trzecie korzysta”. Gdy PO i PiS zajmują się naprzemiennym atakiem i obroną, na sytuacji sprytnie próbuje korzystać Andrzej Olechowski. Stwierdza jednoznacznie, że w takiej sytuacji Polska potrzebuje bezpartyjnego prezydenta. Zastanawiające, jedynym bezpartyjnym kandydatem może być …Andrzej Olechowski. Powoli, po cichu, poza konfliktem Olechowski rozpoczyna ciekawe działania kampanijne.

07.10.09 – Środa
Konferencja premiera to prawdziwy skarb dla analityków marketingu politycznego i politycznego PR-u. Wielkie przetasowania w rządzie są niewątpliwie ważną wiadomością, jednak bardziej istotny jest sposób przekazania owych informacji. Oprócz ogromnego napięcia i wypuszczanych co jakiś czas informacji tzw. „przecieków do mediów”. Premier posługiwał się w trakcie konferencji niezwykle kunsztowną retoryką. Najistotniejszym elementem jest wypowiedzi są określenia osób, które podały się do dymisji. Premier wspominał o nich „niewinni” i stwierdzał, że „niewinni stracą stanowiska”. Podręcznikowy przykład pozycjonowania, którego przekaz jest prosty: niewinni stracą stanowiska, ponieważ to wina PiS, jednak jako stanowczy i silny premier, jestem gotowy poświęcić nawet relacje przyjacielskie, by oczyścić rząd z zarzutów. Warto zwrócić uwagę ile razy podczas konferencji padło słowo „zaufanie”, które wydaje się być głównym przesłaniem konferencji. Rząd próbuje wyjść z sytuacji budując oś: PiS – manipulacja, przecieki, podsłuchy – PO – zaufanie, praca, wyjaśnienie.

08.10.09 – Czwartek
Skończył się już etap niedopowiedzeń i eufemizmów w „aferze hazardowej”. Winny jest Tusk – tak przemawia Jarosław Kaczyński. Zapewne nastąpi teraz mechanizm „ściętej płyty” i cała partia Prawa i Sprawiedliwości, jak jeden mąż, będzie prawić o winie Donalda Tuska. Kolejna kwestia to „trzęsący się premier” – prezes PiS-u pomaga świadomie bratu. Ustawia osobę premiera, jako człowieka wystraszonego, niepewnego, który nie jest w stanie zapanować nad rządem a co dopiero nad Polską, kandydując na prezydenta. Należy teraz zapytać, kiedy pojawią się pierwsze ulotki wyborcze, bo kampania trwa już na dobre.

09.10.09 – Piątek
Pojawiły się interesujące sondaże, mniej interesujące dla samego Premiera. Przegrywa on bowiem w drugiej turze prezydenckiej z Włodzimierzem Cimoszewiczem. Większość osób komentuje te sondaże patrząc w przyszłość. Zadaje się pytania: czemu taki wyniki, czym spowodowany no i przede wszystkim czy Włodzimierz Cimoszewicz wystartuje? Jednak nikt nie analizuje tych wyników patrząc w przeszłość. A taka analiza może nam powiedzieć wiele o wyczuciu politycznym gabinetu Donalda Tuska. W dzisiejszym sondażu Cimoszewicz wygrywa, jednak dwie rzeczy są wydając się być bardziej znaczące niż ten wyniki. Pierwsza to fakt, iż taki wynik sondażu uwarunkowany jest przypomnieniem osoby Włodzimierza Cimoszewicza poprzez propozycję objęcia stanowiska szefa MSWiA lub Ministerstwa Sprawiedliwości a druga sprawa to właśnie te nominacje. Czy to aby na pewno przypadek, że nominowano Cimoszewicza? Gdyby zgodził się objąć, któreś z tych stanowisk, ciężko by my było konkurować z Tuskiem? Nauka płynie z tego przykładu prosta, czasami sondaże mówią coś więcej niż tylko kilka liczb zestawionych z kolorowymi słupkami.

10.10.09 – Sobota
Czas na pranie kolejnych brudów. Afera związana z prywatyzacją stoczni. Wypływa dość nieoczekiwanie. W momencie, gdy rząd załagodzić nieznacznie skutki „afery hazardowej” nagle musi rozpocząć kolejne działania defensywne. Nie dziwne, więc że pojawiają się pretensje do CBA i sposobu jego funkcjonowania. Jednak to sprawa, która dopiero nabierze tempa i przyniesie kolejne ciekawe skutki. Bardziej interesujący jest Traktat Lizboński. Czemu? Wystarczy się zastanowić – na początku tygodnia nie znano dokładnie daty podpisania traktatu, wiadomo natomiast, że w sobotę media nie mają zbyt wielu interesujących tematów, więc łapią się wszystkiego, niczym tonący brzytwy. A tu nagle taki materiał, wydarzenie w skali europejskiej. Cała Europa mówi o polskim prezydencie. Gratulacje, potencjał PR-owy wydarzenia wykorzystany na 100%.

11.10.09 – Niedziela
Póki co sprawa polskich stoczni toczy się dość spokojnie, być może z początkiem przyszłego tygodnia nastąpią kolejne ataki. Tymczasem premier chce we wtorek przedstawić nazwiska nowych ministrów. Będzie to o tyle istotne, że nowe nominacje pokażą nam jak mocno premier myśli o fotelu prezydenckim. Odpowiednie ruchu na planszy politycznych szachów pozwolą mu na nieskrępowane, mające na celu otwarcie drogi do Pałacu Prezydenckiego. Zdania na najbliższy tydzień: osłabić zarzut w sprawie stoczni, pokazać zdecydowany wizerunek i zaskoczyć opinię publiczną nominacjami. Zadania opozycji: atak każdej decyzji premiera i intensyfikacja działań kampanii negatywnej.