Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Carville. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą James Carville. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2009

Spin w obiektywie kamery

-------------------------------------------------------------------------------------------















Świat polityki to świetny materiał na film. Przykładów wymieniać można wiele  Kandydat, Wszyscy ludzie prezydenta, Człowiek roku, Obywatel Milk, Stan Gry czy Ukryta strategia. Filmy te zawsze bazują na stylu określanym, jako „Political fiction” lub „Political thriller”. Ze świecą szukać przykładów dzieł kinematografii dotyczących samego marketingu politycznego i działań tzw. zakulisowych. Jednak w artykule tym chciałbym opisać kilka wartych uwagi filmów, które w rewelacyjny sposób przedstawiają kunszt marketingu politycznego i jego rzemieślników, czyli konsultantów politycznych.

Michał Leksiński     



                 Pierwszy film to Wag The Dog, jest on zarazem jedynym filmem, który w tym zestawieniu oparty jest na “political fiction”. Zaczyna się jak u Hitchcocka: „Na początku trzęsienie ziemi, a potem stopniowy wzrost napięcia”. 10 dni przed reelekcją prezydent USA wplątuje się w aferę seksualną. Jego doradca (Robert DeNiro) musi wymyślić sposób odwrócenia uwagi mediów od tej afery. Zadanie wydaje się swoistą „mission impossible”, jednak nasz spin doktor znajduje sposób. Zatrudnia reżysera z Hollywood (Dustin Hoffman), aby ten nakręci fikcyjną wojnę z Albanią. Konflikt będzie miał na celu całkowite odciągnięcie uwagi od afery s udziałem prezydenta. Film pokazuje cynizm profesjonalistów politycznych, który posunięty jest tak daleko, że jakiekolwiek zasady moralne i etyczne nie są w stanie ich powstrzymać przed pragmatycznym działaniem. Niewątpliwie pozycja warta obejrzenia, by zobaczyć jak wygląda prawdziwy spin.

            Kolejnym filmem opisującym zakulisowe działania jest oparty na faktach „Projekt Jelcyn”. Film opowiada o wyborach w Rosji, w 1996 roku. Wtedy to George Gorton, Joe Shumate i Dick Dresner – trzech konsultantów politycznych z USA, zostaje zatrudnionych przez rosyjskie władze w celu zdobycia dla Borys Jelcyna powtórnie fotela prezydenckiego. Film pokazuje niejasne układy, które wywiązały się pomiędzy władzami a konsultantami w trakcie kampanii. Istotne jest również ukazanie problemów technicznych, z którymi konsultanci musieli się zmagać w Rosji. Nie posiadając nowoczesnego sprzętu, nie dysponując odpowiednimi narzędziami i tak byli w stanie wygrać dla Jelcyna wybory w 1996 roku. Dzień po wyborach ukazał się artykuł w Time, który oddał swoim tytułem całość fabuły tego, co działo się w Rosji: „Yanks to The rescue - The secret story of how American advisers helped Yeltsin win”.

            “War Room” I “Our Brand is Crisis” to dwa filmy dokumentalne, których głównym bohaterem jest jeden z najwybitniejszych amerykańskich konsultantów politycznych James Carville. War Room opowiada o całej kampanii Bill Clintona w 1992 roku. W tytułowym „pokoju wojennym” odbywa się większa część akcji. Warto dodać, że działania tego sztabu wyborczego stały się kanonem działań dla wszystkich sztabów od czasu tamtych wyborów. Z kolei drugi film (również dokumentalny) opowiada o kampanii Gonzalo Sancheza de Lozady w 2002 roku, w Boliwii. Przy tej kampanii została zatrudniona firma Carville`a, aby pomóc Gonzalo wygrać wybory. Najbardziej interesującym aspektem filmu są wywiady z J.C., który opowiada o przemyśle konsultantów politycznych i o mitach, które wokół niego narosły.

            Ostatnim zagranicznym dokumentem, o którym chciałbym napisać to „Lords of The Spin”, czyli Czarodzieje Wielkiej Polityki. Film w całości poświęcony jest pracy doradców politycznych i ich relacji z politykami. W dokumencie możemy zaobserwować przemiany w marketingu politycznym zachodzące na przestrzeni lat oraz zmiany w prowadzeniu kampanii wyborczych. Przedstawione zostają sylwetki Joe Napolitana, Tonego Schwartza, Tima Bella, Lee Atwatera, Jamesa Carville`a, Karla Rove`a. Film daje wyczerpujący ogląd na świat konsultingu politycznego.

            Jeżeli chodzi o polskie filmy o tej tematyce to ich ilość jest porównywalna do ilości profesjonalnych działań PR w polityce. Jednak głównym filmem, którego obejrzenie jest wręcz obowiązkowe, jest film „Jak to się robi?”. Polski mistrz autopromocji i kreacji wizerunku Piotr Tymochowicz udowadnia, że da się wykreować każdego. Przy pomocy kilku narzędzi z zakresu promocji i kreacji wizerunku „tworzy” on z młodego chłopaka, lidera młodzieżówki Samoobrony. Film wyraźnie ukazuje, jakimi mechanizmami kieruję się w Polsce kreacja wizerunku.

            Film są zazwyczaj kalką rzeczywistość. Marketing polityczny nie jest najłatwiejszym tematem dla filmowców. Działania marketingowe zazwyczaj są ukryte, sztaby nie dają bezpośredniego dostępu do swoich dokumentów, więc trudno dobrze opisać ten obszar. Jednak świat filmu nie boi się wyzwań. Co chwila odkrywany jest przed nami kolejny sekret, a filmowcy próbują wyniknąć w ten skomplikowany i pełen zależności świat. Przecież cóż może być bardziej ciekawego niż polityczne tajemnicy uchwycone obiektywem kamery.

piątek, 9 października 2009

Konsultanci polityczni. Aktorzy cienia.

-------------------------------------------------------------------------------------------














Kampanie wyborcze w coraz większym stopniu ulegają procesom profesjonalizacji. Sztaby wyborcze w swoich zmaganiach o głosy elektoratu sięgają do coraz nowocześniejszych narządzi. Istnieje grupa ludzi, którzy całym swym oddaniem angażują się w politykę  znajdując się poza światłem wszelkich reflektorów -  to konsultanci polityczni.


Michał Leksiński

Próba opisania tej grupy aktorów politycznych jest niezwykle trudna. Ich działania mają zazwyczaj ukryty charakter a sami konsultanci to grupa stosunkowo hermetyczna, które nie dopuszcza byle kogo do swych tajemnic.

Wszystko ma swoją genezę. Nie inaczej jest w przypadku zawodu konsultantów politycznych. Według Larrego Sabato instytucja konsultanta politycznego istniała w amerykańskich wyborach od zawsze.  Na początku konsultantami byli dziennikarze, agenci prasowi czy prawnicy. Jednak przyjmuję się, iż pierwsi profesjonalni konsultanci polityczni pojawili się w latach trzydziestych XX wieku. Przełom nastąpił w roku 1933, w stanie Kalifornia. Wtedy właśnie stanowa legislatura uchwaliła ustawę dotyczącą rozwoju irygacji i kontroli działań przeciwpowodziowych (Central Valley Project) . Niestety ustawa spotkała się z ogromnym sprzeciwem firmy Pacific Gas & Electric (PG & E). Firm głosiła, że ustawa jest ogromnym zagrożeniem dla sektora prywatnych elektrowni. Zamierzeniem PG&E było cofnięcie tej ustawy. Zwolennicy ustawy – Clem Whitaker, dziennikarz z Sacramento i Leone Baxter, specjalistka od Public Relations – posiadając zaledwie 39 tys. dolarów zorganizowali kampanię w gazetach i radiu ratując ustawę przed cofnięciem. Tak rozpoczęła się długa droga ewolucji konsultantów politycznych. Jednak warto zauważyć, że amerykański rynek wyborczy jest czynnikiem, niezwykle sprzyjającym, rozwojowi tego zawodu. Raz na 4 lata odbywają się wybory prezydenckie, które poprzedzone są serią prawyborów, tak więc kampania rozpoczyna się więcej niż rok przed dniem wyborów.  Wybory do senatu amerykańskiego odbywają się co 2 lata, kadencja senatorów trwa co prawda 6 lat, jednak wybiera się ich w systemie 1/3 izby raz na 2 lata. Do tego dochodzą wybory do kongresu, w których 435 kongresmenów wybieranych jest również co 2 lata. Kalendarz wyborczy wygląda więc następująco: wybory prezydenckie, wybory do Kongresu i Senatu, po dwóch latach wybory do Kongresu i Senatu i następnie po dwóch latach ponowie wybory prezydenckie, do Kongresu i Senatu. Zakładając, że kampanie rozpoczynają się na rok przed wyborami, można śmiało stwierdzić, iż kampania wyborcza trwa w USA non stop. Niewątpliwie przyczynia się to do rozwoju konsultingu politycznego.

W książce Larry`ego Sabato "The Rise of Political Consultants" możemy się spotkać ogólną typologią konsultantów politycznych dzielącą ich na konsultantów generalnych i specjalistycznych. Ci pierwsi są strategami, wyznaczają ogólne cele, zarządzają całą kampanią i nierzadko otrzymują posady szefów sztabów. Przykładami mogą być tutaj James Carville w kampanii Clintona 1992, Karol Rove w kampanii G.W. Busha 2000 i 2004, David Axelrod w kampanii Obamy 2008, czy John Sears w kampanii Reagana w 1980. Grupa ta jest jednak nieliczna ze względu na mnogość umiejętności, które są wymagane w takiej pracy. O wiele szersza za to jest grupa specjalistów, ci dzielą się, przytaczając przykłady Sabato, na konsultantów medialnych, konsultantów sondażowych (pollster), konsultantów ds. funduszy czy konsultantów ds. kampanii bezpośrednich. Specjaliści działają jedynie w obrębie swojej dziedziny i nie ingerują w przebieg kampanii. Często wykonywane przez nich zadania mają charakter zlecenia. Po zakończonej pracy nie współpracują już dalej ze sztabem wyborczym, chyba że współpraca dotyczy długofalowych działań.

Historii i specyfiki konsultingu politycznego nie da się przybliżyć w jednym artykule, czy jednej książce. Ich rola i znaczenie dla procesów demokratycznych jest ogromna, wpływają oni na rzesz niezdecydowanych wyborców. Jeżeli marketing polityczny to narzędzie, to konsultanci polityczni są rzemieślnikami, którzy do perfekcji opanowali posługiwanie się tym narzędziem. W kolejnych artykułach postaram się przybliżyć sylwetki największych, należących do panteonu marketing politycznego, konsultantów z całego świata. W końcu los wyborów leży w ich rękach.

Przypisy:
1. Sabato Larry, the Rise of Political Consultants, Basic Books, 1981 New York, s. 10.
2. Ibid., s. 11.
3. Ibid., s. 13.
4. Płudowski Tomasz, Komunikacja polityczna w amerykańskich kampaniach wyborczych, Wydawnictwo PWN, Warszawa 2008, s. 169.