Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obama. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2009

Wyborczy Software

-------------------------------------------------------------------------------------------







 
Techniki i narzędzia marketingu politycznego ulegają naprawdę szybkim przemianom. Początkowo szczytem osiągnięć były tzw. „Whistle stops”, czyli przystanki na trasie pociągu, którym podróżował kandydat na prezydenta USA. Wraz z rozwojem środków komunikacji w politycznej walce pojawiały się coraz nowsze rozwiązania – listy, radio, telewizja i w końcu Internet. Jednak oprócz tych wszystkich kanałów rozwijał się też mniej znany, lecz ogromnie ważny segment – oprogramowanie wyborcze.

Michał Leksiński


Oprogramowanie wyborcze to nic innego jak programy, które zajmują się określonymi zadaniami w trakcie kampanii wyborczych lub w trakcie przygotowań do wyborczego boju. Na rynku amerykański pozycji tych jest niezliczona liczba, w Polsce najprawdopodobniej takie oprogramowanie nie istnieje. Najprostszym, lecz zaraz bardzo pomocnym programem jest   E-Campaign Zajmuje się on tworzeniem list mailingowych oraz odpowiednich wiadomości a następnie użytkownik może zaprogramować samemu harmonogram wysyłki e-maili. Jednak ten program oferuje absolutne minimum jeżeli chodzi o usługi kampanijne. 4 najbardziej rozbudowane platformy oprogramowania to  Complete Campaigns, Politically-e, Vote-Tech, Aristotle Campaign Manager. Każdy z tych programów to wielofunkcyjny kombajn pozwalający na zarządzanie całą kampanią. Opisując programy będę pisał o wszystkich 4 ze względu na bardzo duże podobieństwa w strukturze. Zaczynając przygodę z takim programem tworzymy odpowiednie bazy danych, które możemy w dowolny sposób modyfikować, łączyć lub rozdzielać. Dodatkowo, co niezwykle ważne w przypadku amerykańskiego rynku wyborczego, specjalne  segmenty programu zajmują się bazami danych sponsorów oraz ciągłym kontaktem z nimi. Dzięki mechanizmom WEB 2.0 możliwa jest całkowita interakcja pomiędzy sztabami oddalonymi od siebie o setki kilometrów. Każdy z tych programów posiada również osoby moduł, w którym możemy tworzyć nasze strony internetowe na potrzeby kampanii. Oczywiści strona taka jest w pełni zintegrowana z programem. Istnieje pełno dodatkowych modyfikacji takich jak : Schedule, Campaign Planner, Voters Database, Financial Tracking czy Campaign Manage Tools. W zależności od wyboru wersji programu oraz jego przeznaczenia możemy saim wybrać, które moduły będą nam najbardziej potrzebne.  Jak widać kampanie wyborcze stają się w pełni profesjonalnym sektorem zarządzanym przez komputerowe oprogramowanie. Najlepszym przykładem może być kampania Baracka Obamy w stanie Texas w 2008 roku. Posłużono się tam programem online Central Desktop. Platforma ta, to zintegrowany system zarządzania, który przeznaczony jest głównie dla świata biznesu. Wchodząc na strone Central Desktop, po zalogowaniu mamy do dyspozycji własne bazy danych, folder, edytory teksów i arkuszy kalkulacyjnych, obszary wspólnych dyskusji oraz całą masę innych narzędzi związanych z zarządzaniem. Dzięki takiemu oprogramowaniu Obama dotarł do niezwykle duże liczby osób, które następnie stały się jego pomocnikami w kampanii. CentralDesktop przyczynił się do ogromnej eskalacji Grass rooting`u w Texasie. Tysiące ludzi zostało połączonych wirtualnie z centralnymi jednostkami sztabowymi, co w efekcie przyniosło niesłychane efekty i rzeszę nowych wolontariuszy. Niewątpliwie wpływ na to wszystko miały właśnie zastosowane programy do zarządzania kampaniami.
            Użycie w kampaniach wyborczych wysoce wydajnego oprogramowania jest kolejnym krokiem na drodze profesjonalizacji wyścigu wyborczego. We współczesnych bataliach politycznych liczy się przede wszystkim szybkość działania. Dzięki nowemu segmentowi, jakim jest oprogramowanie wyborcze, politycy uzyskują ogromną przewagę i nierzadko wyprzedzają z informacją nawet media. Zapewne Polskie kampanie w najbliższej przyszłości również zaczerpną z  tych wzorców i skorzystają z  siły oprogramowania wyborczego.



wtorek, 29 września 2009

Przegląd tygodnia

--------------------------------------------------------------------------------------------















21.09.2009 - Poniedziałek
Andrzej Olechowski wraz ze Stronnictwem Demokratycznym rozpoczyna swoje tournee po Polsce. Polityczni przeciwnicy z PO, SLD oraz PiS (najbardziej zagrożony jest elektorat PO), zareagowali w odpowiedni  -  sprawdzony w 2000 roku - sposób. Wtedy to Aleksander Kwaśniewski obawiając się silnej konkurencji ze strony Olechowskiego w trakcie wyborów prezydenckich, wymyślił retoryczny zabieg polegający na redukcji swoich przeciwników do Mariana Krzaklewskiego. Dzięki temu Kwaśniewski skutecznie pozbył się Olechowskiego. Wydaję się, że 14 lat po tamtych wyborach historia zatacza koło. Działacze główny partii polskiej sceny politycznej, zamiast przejmować się powrotem Olechowskiego, na pytanie o jego powrót odpowiadają, że mają ważniejsze konflikty z innymi „istotniejszymi” partiami. Historia najlepszą nauczycielką.


22.09.2009 - Wtorek



W wieczornym wydaniu „Faktów po Faktach” pojawił się wicepremier, szef MSWiA Grzegorz Schetyna. Wypowiadał się na temat niedawnej tragedii w kopalni „Wujek-Śląsk”. Mówił o planie zabrania ministrowi środowiska Wyższego Urzędu Górniczego i stworzenia z niego „górniczej policji”. Pomysł dobry szczególnie ze względu na to, że granie w szachy instytucjami administracji publicznej, może zostać odebrane jako pozytywne ruchy rządu w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa w kopalniach. Jednak jest to zapewne ruch dobrze skalkulowany i wymierzony w opinię publiczną.

23.09.2009 - Środa
Prezydent Lech Kaczyński pojechał do Nowego Jorku na szczyt ONZ.  Jego wizyta została dokładnie zaplanowana i wydaje się, że równie skrupulatnie zostały przemyślane wszelkie działania PR-owe dotyczące tej wizyty. Po pierwsze cytat Pana Prezydenta: „nie zamierzam twierdzić, że jesteśmy usatysfakcjonowani” - odnosi się do kwestii tarczy rakietowej i ewentualnego pytania Prezydenta Obamy o naszą reakcję dotyczącą rezygnacji z planów jej budowy. Twarde stanowisko Prezydenta ma oczywiście nakreślić jego osobę jako równego partnera dla Baracka Obamy. Wcześniej podobny ruch zrobił premier Donald Tusk nie odbierając telefonu od Prezydenta USA. Jednak oprócz twardego stanowiska, Prezydent Kaczyński chciał również pokazać, że jest osobą otwartą na dialog z premierem, gdyż jak sam mówił, miał poprosić premiera o zastępstwo na szczycie. Nie tak dawno temu premier zastępował Prezydenta we wręczaniu orderów polskim siatkarzom. Przygotowania do wyborczego wyścigu o fotel Prezydenta stają się coraz bardziej jawne i wyrafinowane.

24.09.2009 – Czwartek
Głośno w mediach zrobiło się o nowej partii Ludwika Dorna. Jednak wydaje się, że tylko głośno zrobić się miało. Z strategicznego punktu widzenia, stworzenie takiej partii nie ma kompletnie sensu. W obecnej sytuacji społeczno-politycznej, partia Ludwika Dorna nie przekroczyłaby progu wyborczego. Ze względu na ostatnie działania Andrzeja Olechowskiego, sytuacja po prawej stronie sceny politycznej jest dość napięta. Nie wykluczone, że jest to tylko medialny zabieg, którego celem jest odwrócenie uwagi od Olechowskiego lub próba szybkiej autopromocji.

25.09.2009 – Piątek
W programie „Piaskiem po oczach” euro poseł Jacek Kurski zapowiedział „rewitalizację wizerunku Lecha Kaczyńskiego przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku. Dość nietrafne sformułowanie, gdyż przeciętny widz może je odebrać jak zwykłą próbę manipulacji wizerunkiem prezydenta. Wg wypowiedzi pana Kurskiego, będzie chodzić tutaj o ocieplenie wizerunku. Zapewne zostanie nam zaserwowana spora ilość obrazów Lech Kaczyńskiego pośród młodzieży oraz „bliżej ludzi”. Nie raz „technika wspólnego zaprzęgu” odgrywała ogromną rolę w wyborach, może uda się tym razem.

26.09.2009 – Sobota
Dzisiejszy dzień to ważny moment dla Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Odbył się bowiem kongres partii, na którym zmieniano statut. Ciekawe jest to, że kongres odbywał się bez udziałów mediów. Może być to wskazówka, iż na spotkaniu zostały poruszone kwestie dotyczące strategii działania partii przed maratonem wyborczym (wybory samorządowe, prezydenckie i parlamentarne). Statut ma umożliwić budowanie mały grup na poziomie gminy. Wiąże się to ze zjawiskiem grass rootingu , które zakłada samoistne tworzenie się małych społeczności popierających daną partię, kandydata czy inicjatywę. Być może właśnie te małe partyjne grupy mają być katalizatorem „Grass rooting”. Pomysł PiS-u jest dobry i może się sprawdzić. PR-owcy partii rozpoczynają przygotowania do wyborczej walki dobrymi pomysłami. Czas pokaże jak będzie wyglądać ich realizacja.

27.09.2009 – Niedziela
Trwa spór o stanowisko prezes TVP. Gorące dyskusje odbyły się w programie „Kawa na ławę”. Sławomir Nitras (PO) w trakcie programu forsował tezę o tym, że to nie PO powołała Farfała i dlatego też nie można partii obarczać błędami prezesa. Metoda „ściętej płyty” jednak nie działa, ponieważ zarówno politycy SLD jak PiS ostro atakowali Platformę.  Konflikt o osobę Farfała dla Platformy nie jest zbyt korzystny, jednak pozostałym partiom daje świetne pole do ataków. Bez względu na racjonalność sporu, jest to dobra sytuacja dla opozycji. Gdy nie było o co zaatakować rządu, można kontynuować wątek TVP. Partie zostały zapewne poinstruowane, aby „wycisnąć do ostatniej kropli” ten wątek i wykorzystywać go na swoją korzyść. PO = to nie my powołaliśmy prezesa, PiS = Platforma jest odpowiedzialna, SLD= jesteśmy neutralnym rozjemcą pomiędzy PiS a PO, PSL = Wszyscy dookoła się kłócą a my naprawimy TVP.