Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PSL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PSL. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2009

Przegląd Tygodnia


-------------------------------------------------------------------------------------------











02.11.09 – Poniedziałek
SLD chce spotkać się z panem Cimoszewiczem. Mają być spokojne rozmowy i próba wyjaśnienia, że jednak SLD tak złe nie jest i warto by się zastanowić na startem w wyborach prezydenckich z rekomendacji tej właśnie partii. SLD idzie do Cimoszewicz, ponieważ według sondaży to silny kandydat. Zapewne wyborów nie wygra, lecz nie o to Sojuszowi chodzi. Zazwyczaj, gdy partia nie widzi szans na wygraną w wyborach prezydenckich, stara się wystawić takiego kandydata, który mógłby odświeżyć wizerunek partii i zrobić jej dobrą promocję. A kto wie czy wtedy Sojusz nie zdobędzie kilku punktów więcej w kolejnych wyborach ?

03.11.09 – Wtorek
Poseł Palikot coraz agresywnej atakuje byłego szefa PO Zbigniewa Chlebowskiego. W jego dzisiejszych wypowiedziach nie stronił od mocnych i wulgarnych słów. Mimo wcześniejszych zapewnień Palikota, że z racji pełnionej obecnie funkcji, będzie nieco spokojniejszy w swych wypowiedziach, jego taktyka pozostała niezmienna. Rozgłos i szum poprzez niestandardowe zachowania polityczne i ostre wypowiedzi. Problem tylko w tym, że obecnie Platformie wewnętrzne rozgrywki o władzę są nie na rękę. Zbliżają się wybory i należy już myśleć o przygotowaniach a nie o wewnątrzpartyjnej przepychance o władzę.

04.11.09 – Środa
W sejmie stoczyła się wielka batalia o komisje śledczą w sprawie afery hazardowej. Dzisiaj mogliśmy obejrzeć finał kilkutygodniowej walki pomiędzy partiami, finał który zakończył się sukcesem Platformy z dwiema poprawkami opozycji. Jednak dzisiejsze głosowanie rozjaśniło nieco pewne mechanizmy funkcjonowania polityki w aspekcie medialnej gry. Otóż przez kilka tygodni oglądamy spory, walki, słowne przepychanki parlamentarzystów z PiS, PO, PSL i SLD. Nieustana walka o zainteresowanie mediów i przekrzykiwanie się czyj pomysł komisji jest lepszy lub bardziej zgodny z konstytucją. I w końcu po tych wszystkich sporach dzisiaj wieczorem z niesamowitą zgodnością (424 posłów zgłosował za, 3 przeciw i 12 się wstrzymało) ustawa przechodzi. Tak, więc można było nam oszczędzić tej medialnej awantury, lecz politycy nigdy nie zmarnują okazji do wykorzystania mediów w swojej grze.

05.11.09 – Czwartek
Odchodząc na moment od aktywnych i prominentnych polityków naszej sceny politycznej, warto przemyśleć kwestie poruszone dzisiaj w wywiadzie, przez byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Powiedział on, że polska polityka mu się nie podoba, ponieważ „są igrzyska, ale chleba nie ma” i „we władzy nigdy nie chodzi o PR, nie da się sprzedać powietrza”. Wydawałoby się, że wypowiedź jak każda inna. Jednak mówi to osoba, która była strategicznym pijarowym elementem planu braci Kaczyńskich na początku kadencji PiSu. Nie wspominając o fakcie, że pan Marcinkiewicz obecnie dość często korzysta z PR wielu kolorowych pism. W jego ustach wypowiedź dotycząca PR brzmi niezwykle komicznie.

06.11.09 – Piątek
Trwają rozmowy na temat kształtu ustawy hazardowej. Jedna wypowiedź przykuła moją uwagę. „Rozwiązania, o których mówił premier, na pierwszy rzut oka wydają się być słuszne … ale PiS je zbada”. Nie może przecież być tak, że opozycja zgodzi się na jakąkolwiek rzecz proponowaną przez PO. Nie ważne jak dobra byłaby ustawa, lub jak wiele klubów by ją popierało. PiS musi wszystko zawsze badać i doszukiwać się błędów. Jak błędów nie znajdą to zawsze mogą je wymyślić a następnie kontynuować swoją strategię agresywnych ciosów w stronę PO.




07.11.09 – Sobota
W Rzeczpospolitej pojawił się materiał dotyczące przyszłorocznej kampanii prezydenckiej oraz kwestii kto zajmie posadę szefa sztabu Lech Kaczyńskiego. Propozycja to Zbigniew Zbiobro, który 4 lata temu skutecznie przewodził kampanii prezydenckiej. Jednak przyszłe wybory to już zupełnie inna liga i poziom trudności. Jak możemy wyczytać w Rzeczpospolitej wystawienie Ziobry na szefa sztabu może być również rozgrywką polityczną panów Bielana i Kamińskiego, którzy chcą osłabić pozycję obecnego europosła. I tu właśnie rodzi się problem polskiej sceny politycznej – brak profesjonalnych konsultantów politycznych. Niezależnych speców, których nie dałoby się wciągnąć w polityczne gry, które mogłyby osłabić przebieg kampanii. Jeżeli w Polsce dalej dominować będzie sposób myślenia o kampaniach i ich personelu, który prezentują pan Bielan i Kamiński, to czarno widzę przyszłość polskich kampanii.

08.11.09 – Niedziela
Kawa na Ławę. Dzisiejszy tytuł „Miłość i czułość”. Polityce Platformy ostatnim czasy często wylewają swoje łzy na łamach prasy (patrz: Chlebowski i Schetyna). Tematy partyjnych przyjaźni, wspólnego oglądanie piłki nożnej czy „rewizji przyjaciół” mają chyba na celu „zmiękczenie” nas wyborców i pokazanie ludzkiej twarzy graczy politycznych. Dzisiaj w programie do grona „uczuciowych” parlamentarzystów dołączył również euro poseł Cymański, który stwierdził, że „nie chcemy być silni słabością innych” w kontekście wylewnego wywiadu pana Schetyny. Czyżbyśmy obserwowali niesamowity boom „polityki miłości” ? Czy może początek wyborczych zmagań ?  

niedziela, 25 października 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------










 
19.10.09 – Poniedziałek
Platforma Obywatelska odrabia powoli swoje straty – tak wynika z sondażu opublikowanego na portalu TVN24. Niewątpliwie afera hazardowa osłabiła partię Donalda Tuska, jednak z drugiej strony przysporzyła wiele interesującej pracy „platfromerskim” PR-owcom. Wyjście z tego kryzysu nie było łatwe. Szczególnie, że zarówno SLD jak i PiS atakowało z każdej strony. Z kolei koalicjant nie był zbyt wiernym pomocnikiem i obrońcą, co z drugiej strony nie dziwi. Gdyby PSL wdał się mocno w spory pomiędzy PO a PiS mógłby naprawdę dużo stracić. Oczywiście pojawił się dzisiaj wątek „afery podsłuchowej” i kwestii paranoi premiera, którą jako pierwszy zauważył poseł Adam Hoffman. Paranoja premiera objawia się tym, że (wg posła Hoffmana) nie kontroluje on służb ABW. Jednak w naukach politologicznych paranoja polityczna objawia się zupełnie innymi rzeczami i na pewno nie chodzi tu o ABW. Jednak używanie mocnych słów, właśnie typu „paranoja” jest modne w polskiej polityce. To właśnie taka retoryka stwarza „show”, w którym posłowie tacy jak pan Hoffman mogą się odnaleźć.

20.10.09 – Wtorek
Prawo i Sprawiedliwość nie daje za wygraną i próbuje jak najdłużej ciągnąć wątek afery hazardowej. Jeżeli już sama afera przestała być „większą sprawą”, to należy znaleźć coś nowego. I co? Pojawia się kwestia powołania komisji śledczej, – kiedy? Gdzie? Kto? Ilu z PiSu? I od razu pojawia się również strona internetowa www.aferpo.pl. Znajduje się tam zegar, który liczy czas od chwili zapowiedzi premiera o powołaniu komisji śledczej. Zabieg całkiem udany, choć słabo wypromowany. Jednak warto zauważyć, że pomysł nie jest innowacyjny. Od dawna bowiem istnieje strona www.pepepe.pl, nazwa jest skrótem od frazy „Poletka Posła Palikota”. Na stronie tej znajduje się również zegar, z tym że zegar ten odlicza czas do końca kadencji Lech Kaczyńskiego. W pewnym okresie istnienia strona ta przeżywała wielki „boom” popularności. Obecnie jest traktowana raczej, jako śmieszny gadżet internetowy. Sporo jeszcze nauki przed naszymi parlamentarzystami o marketingu w Internecie.

21.10.09 – Środa
Do Polski przyjechał wiceprezydent USA Joe Biden. Spotkał się z prezydentem Lechem Kaczyńskim, premierem Donaldem Tuskiem oraz ministrem spraw Zagranicznych Radosławem Sikorskim. Rozmawiali o wielu ważnych dla Polskich sprawach, głównie poruszano tematykę tarczy rakietowej w Polsce. Jednak nie to jest najciekawsze. Wiadomo jak istotne jest spotkanie Bidena z Kaczyńskim – po pierwsze kwestie relacji partnerskich a po drugie oczywiście kwestie wizerunkowe i pozycjonowanie własnej osoby na męża stanu i godnego partnera do rozmów z wiceprezydentem USA. Przepychanek pomiędzy PO a PiS, kto kiedy i gdzie ma się spotkać z Biden`em nie było. Mogłoby to dziwić, lecz wszelkie wątpliwość rozwiał termin wypuszczenia nowego spotu PiS dotyczącego afery hazardowej. Jak duży jest to zbieg okoliczności, że akurat, kiedy premier i szef MSZ będą mieli spotkania z wiceprezydentem USA pojawia się negatywny spot na PO. Całkiem dobrze przemyślana akcja. Tylko, kto tak naprawdę na tym straci? PO za to, że jest przedmiotem tego spotu, czy PiS który w dzień wizyty tak ważnego przedstawiciela USA rozpoczyna negatywną kampanię przeciwko swojemu parlamentarnemu wrogowi?

22.10.09 – Czwartek
Ważne słowa – Waldemar Pawlak kandydatem na prezydenta w 2015 roku.  Oczywistym jest, że w obecnej konfiguracji parlamentarnej szef PSL nie mógłby ubiegać się o to stanowisko, ponieważ nie mógłby stanąć na drodze swojemu, większemu koalicjantowi. Jednak perspektywa 2015 nie jest taka odrealniona. Waldemar Pawlak zawsze cieszył się dużym poparcie na obszarach wiejskich. Samo PSL jest partią o ponad 100letniej tradycji i głębokim zakorzenieniu w umysłach polaków. 6 lat, które pozostało Pawlakowi do kandydatury jest okresem na przemyślenie tego jak należy wykorzystać tak zakorzeniony wizerunek PSL-u do zdobycia większej ilości elektoratu.

23.10.09 – Piątek
Media już od dawna nie tylko przekazują informację, stają się również areną i środkiem do walk politycznych. Przykładem tego może być spór Juli Pitery z Michałem Boni. Najpierw Pani Pitera oskarża Boniego na łamach gazety „Dziennik Gazeta Prawa”, następnie dzisiaj na antenie radia TOK FM pani Pitera powróciła do tego wątku. Pan Boni tak się zdenerwował, że aż sam do radia zadzwonił, by sprawę sprostować. Media przestały już dawno odgrywać rolę doręczyciela informacji. Obecnie są w większej mierze narzędziem, najczęściej narzędziem używanym przez polityków. Ci bardziej obrotni potrafią media świetnie wykorzystać do własnej autopromocji lub realizacji własnych celów, ci mniej obrotni tylko się będą kłócić.

24.10.09 – Sobota
Tak się PR-u nie uprawia. Kwestia „tarczy antykorupcyjnej” związanej z prywatyzacją polskich stoczni nabrał tempa. Organizacje pozarządowe i opozycja domagały się wyjaśnień, czym tarcza naprawdę jest i co się za nią kryje. Okazało się, że PO nie wiele potrafi w tej materii powiedzieć. Jeżeli już się przygotowywać do takiej akcji PR to na 120%, a tutaj niestety został zrealizowany tak zwany „Ersatz” – szybka, niekompletna i mało wiarygodna akcja Pijarowska. Opozycja szybko przygotowała kontrofensywę i posłużyła się najlepszą bronią, jaką miała czyli „dekonstrukcją”. Objawiła opinii publicznej, że PO uprawia PR w związku z tarczą i tyle. Pytanie, jak szybko Platforma zareaguje na tą kryzysową sytuację?

25.10.09 – Niedziela
Niedziela zazwyczaj nie dostarcza zbyt wielu emocji politycznych. Jednak stałym elementem polskiego politycznego pejzażu stał się program Bogdana Rymanowskiego „Kawa na Ławę”. Kwestia poruszanych w nim kwestii to osobna sprawa. Warto się jednak zastanowić nad jego funkcją w polskiej polityce. Najczęściej, wysłani do programu są zaprawieni w bojach politycy, których retoryki nie powstydziłby się sam Schopenhauer. Ryszard Kalisz, Stefan Niesiołowski, Sławomir Nitras, Tadeusz Cymański, Waldemar Pawlak czy Eugeniusz Kłopotek – to stali bywalcy programu. Wydaje się, że program Rymanowskiego od pewnego czasu pełni funkcję „politycznego pogotowia”. Spieszę wyjaśnić, o co mi chodzi- otóż przez cały tydzień oglądamy liczne konflikty, spory i konferencje, w których co rusz inna partia wypomina drugiej błędy i stara się wzmocnić własny wizerunek. Na koniec takiego tygodnia partie wysyłają swoich „retorycznych specjalistów” do programu „Kawa na Ławę”, aby Ci mogli podsunąć widzom, przychylne dla partii, interpretacje politycznych wydarzeń ostatniego tygodnia. W trakcie intensywnej dyskusji politycy starają się przeforsować jedyną słuszną według nich ocenę ostatnich wydarzeń. Tak więc, Niedziela oficjalnie stała się dniem kreowania opinii politycznych.  

wtorek, 20 października 2009

Przegląd tygodnia

-------------------------------------------------------------------------------------------














12.10.09 – Poniedziałek
Pan Cimoszewicz nie wszedł do rządu Donalda Tuska. Sprytni grają ze sprytnymi w polityczną grę. Działania Donalda Tuska były dobrze zaplanowaną akcją polityczną. Dymisje najbliższych współpracowników i nowe nominacje to poziom medialny całego sporu „afery hazardowej”. Subtelniejsze rozgrywki dzieją się poza naszymi oczami, i tylko co nieliczni potrafią wychwycić pomiędzy wierszami grę polityczną Donalda Tuska. W zawirowaniach medialnych odnośnie dymisji i nominacji Pan Cimoszewicz był obecny – wszyscy byli bardzo ciekawi czy wejdzie w skład gabinetu premiera. Jednak dość przewidywalny był również fakt, że w przyszłym roku Włodzimierz Cimoszewicz zdecyduje się na start w wyborach. Co gorsze dla PO, sondaże wskazywały właśnie na niego. I nagle pojawia się okazja – wmanewrować przyszłego kandydata wyborów prezydenckich w swój rząd. Usidlić go tak, aby nie mógł już starać się o kandydaturę i co najważniejsze fotel prezydencki. Pamiętajmy, że marketing polityczny to nie tylko kampanie wyborcze i spoty – to wszelkie działania partii nakierowane na opinię publiczną w celu pozyskania elektoratu. Włodzimierz Cimoszewicz mógł ten elektorat tylko zabrać Platformie, więc próbowano go sprytnie usidlić. Nie udało się, Cimoszewicz odmówił – tym lepiej dla obserwatorów – walka będzie ciekawsza.

13.10.09 – Wtorek
Janusz Palikot prosi Donalda Tuska o ustąpienie z prezydentury. Media przyznały, że to dość mocne słowa w ustach pan Palikota. Jednak dzień wcześniej pojawiły się pogłoski o rzekomej możliwości startu w wyborach Bronisława Komorowskiego. Platforma zaczyna myśleć strategicznie, czyli długofalowo. Jest wielce prawdopodobnym, że Donald Tusk mógłby nie otrzymać mandatu zaufania od naszego społeczeństwa, więc konstruowane są w kuluarach rozwiązania alternatywne. Bronisław Komorowski to polityk, w opinii mediów i być może społeczeństwa, wyważony i godny tego miana. Pytanie tylko czy premier Tusk tak łatwo ustąpi i przedłoży interes partii ponad swój własny. A jeżeli chodzi o Pana Palikota to w związku z aferą jest go coraz więcej w mediach, być może zaczyna on właśnie swoją polityczną walkę o przywództwo w partii.

14.10.09 – Środa
 Konflikt PO vs PiS to temat bez końca jeżeli chodzi o marketing polityczny. Jednak w cały tym sporze od czasu do czasu słyszymy głos koalicjanta PO czyli Polskiego Stronnictwa Ludowego. Głos ten zazwyczaj nie jest tak donośny jak pozostałych partii, ale zapewne ma to swoje uzasadnienie. Dzisiaj premier Pawlak wypowiedział się na temat ewentualnego objęcia urzędu premiera RP po wygranych, przez PO, wyborach prezydenckich. Stwierdził, że to Platforma wskaże swojego kandydata. Czy można to nazwać poddańczością, czy może PSL jest za słaby, a może tak naprawdę to dobrze skalkulowana decyzja. PSL od zawsze była partią o silnie określonym elektoracie, który zawsze ją popierał. Elektorat ten cechuje duży szacunek wobec PSL-u, ze względu na to, że partia nie bierze udziały w ciągłych przepychankach politycznych, tylko zwraca się do ludzi. Nie bierze również tak silnie udziału w wyścigu po najwyższe stanowiska w kraju. Dlatego PSL dobrze wie co robi.

15.10.09 – Czwartek
Janusz Palikot zostaje wiceszefem klubu parlamentarnego PO. Gdyby prześledzić karierę oraz całkiem niedawne zachowania pana posła, można by stwierdzić, że objęcie takiej funkcji wcześniej czy później musiało mieć miejsce. Janusz Palikot doskonale zna się na mediach i ma świetne dobraną osobowość medialną. Jego liczne kreacje, eventy czy niecenzuralne zachowania zrobiły z niego medialną gwiazdę Platformy. Media go uwielbiają, bo daje im to czego zawsze potrzebują – sensacji. Odpowiednie działania w trakcie przebiegu „afery hazardowej”, odpowiednia ilość publicznych wystąpień i pozycja w klubie, w końcu wywindowały go na pozycję wiceszefa. Pytanie czy na takim stanowisku zmiękczy nieco swój wizerunek, czy wręcz przeciwnie?

16.10.09 – Piątek
Mała kampania negatywna PiS w polskich tabloidach. PiS raczej na tym straci niż zyska. Nie tak się przeprowadza kampanie negatywne i nie tak uderza się w przeciwnika. To prawda, że Fakt i Super Express mają ogromne nakłady, jednak czy taki kanał dystrybucji jest najbardziej odpowiedni? Wiele już się pisało i wiele mówiono o kampaniach negatywnych. Ich skuteczność zależy od precyzji skonstruowania takie strategii oraz oparcia jej na wiarygodnie przeprowadzonych badaniach. Problem w tym, że źle przeprowadzona kampania odbija się szerokim echem i mocno wpływa na opinię publiczną. Piątkowa kampania Prawa i Sprawiedliwości zrobiona została, jakby od niechcenia. Forma graficzna nie zaskakuje a same hasła użyte w kampanii, zbyt odkrywcze nie są. Wyraźnie widać, że partia Jarosława Kaczyńskiego stara się wszelkimi sposobami podtrzymać falę negatywnych emocji, związanych z aferą hazardową.

17.10.09 – Sobota
W Piątek pojawił się niezwykle waży wywiad, lecz media nagłośniły tą wiadomość dopiero dzisiaj. W Dzienniku „Polska” można było przeczytać rozmowę z panem Rafałem Grupińskim, posłem Platformy i ścisłym współpracownikiem premiera, zajmującym się wszelkimi działaniami PR-owymi. Wywiad ten można zaliczyć do podręcznikowych przykładów działań z zakresu „spin doctoringu”, a więc nadawania informacją określonej „rotacji” (ang. Spin). Wywiad dotyczył głównie działań rządu w dobie kryzysu związanego z aferą hazardową. Grupiński jako specjalista PR doskonale widział jak rozmawiać z dziennikarzami by przekazać dokładnie to co chce i by odpowiednio zmodyfikować informację na swój i partii użytek. „kryzys wzmacnia”, „trudne czasy”, „wzajemna lojalność”, „przesunięcia”, „tworzenie zespołu” – wszystkie te stwierdzenia oraz wiele innych, które znajdują się w wywiadzie, są jawną próbą retorycznego pozycjonowania PO w roli wielkiego strategicznego gracza, który musi odpierać iluzoryczne zarzuty. Najlepszym przykładem odpowiedniego „spinu” informacją, jest fakt, że PO do znudzenia mówi o wielkich stratach prywatnych – zerwanych przyjaźniach i próbach charakteru. PiS, jako wróg, poprzez polityczne ataki doprowadził do towarzyskich tąpnięć w Platformie. Jednak największym kunsztem całego wywiadu jest oczywiście stwierdzenie, że „kryzys wzmocni Tuska”. Spin najwyższej klasy.

18.10.09 – Niedziela
W Sobotę pojawiła się informacja o akcji ABW i podsłuchach w telefonach dziennikarzy. Rozpoczęła się wielka dyskusja na temat zasadności podsłuchów oraz kwestii złamania prawa. W całej tej dyskusji większość stron wypowiada się z dużą ostrożnością i z przewagą argumentów merytorycznych. W Niedzielnym programie „Kawa na ławę” sami politycy przyznawali sobie kolejno rację i w miarę spokojnie dyskutowali na ww. temat. Jednak w całym tym zamieszaniu znalazła się jedna osoba, która okazji przepuścić nie mogła i musiała wykorzystać tą sprawę do krytyki rządu Donalda Tuska – prezydent Lech Kaczyński. Stwierdził, kontynuując technikę ściętej płyty, że to wina kryzysu w rządzie Donalda Tuska, który przekłada się na kryzys w całym państwie. Jak widać każda okazja jest dobra do ataku, wypadałoby jednak znaleźć nowe argumenty.

piątek, 16 października 2009

Afera w dobie tabloidu

-------------------------------------------------------------------------------------------















Od dwóch tygodni media piszą z lubością o „aferach”. Nie jest istotny przekaz informacji, istotne jest by słowo to jak najczęściej się pojawiło. Minister Grad faworyzował w przetargu Katarczyków. Tylko, że istnieje ogromna różnica pomiędzy faworyzowaniem kosztem innych inwestorów, a faworyzowaniem w celu sprzedaży, bo nikt inny nie jest chętny do kupna.
Wojciech Załęcki

Kiedy pojawiła się stacja TNV24 bardzo się ucieszyłem. Jak wielu innych wpadłem w nawyk odruchowego włączania jej kiedy wracałem do domu. Powoli zaczęło się to zmieniać kiedy pojawiła się stacja TVN CNBC Biznes. Najpierw powoli, a potem z coraz większą mocą docierało do mnie, że ludzie występujący w TVN24 często nie mieliby żadnej szansy pojawić się w sąsiedniej tvnowskiej stacji. I to nie z powodu braku wiedzy ekonomicznej, ale z powodu generalnego braku wiedzy, kompetencji czy ogólnie braku czegokolwiek istotnego do przekazania.

Napisano wiele o tabloidyzacji mediów. Często już nawet nie zastanawiamy się nad tym – przyjmujemy, że tak musi być. Od dwóch tygodni media piszą z lubością o „aferach”. Nie jest istotny przekaz informacji, istotne jest by słowo to jak najczęściej się pojawiło. Minister Grad faworyzował w przetargu Katarczyków. Tylko, że istnieje ogromna różnica pomiędzy faworyzowaniem kosztem innych inwestorów, a faworyzowaniem w celu sprzedaży, bo nikt inny nie jest chętny do kupna. Myślący czytelnicy muszą wymagać od dziennikarzy elementarnej rzetelności i podstaw logicznego myślenia.

Tak jako uzupełnienie - częstym ostatnio zjawiskiem jest stawianie tezy zakończonej znakiem zapytania. Ten prymitywny zabieg jest bardzo skuteczny medialnie. „Minister X bierze łapówki od inwestora?” – czy taki tytuł nie jest charakterystyczny? Niczego nie trzeba udowadniać. „Dziennikarz” zawsze może odpowiedzieć „ja tylko pytałem”.

W poniedziałek przez większą część dnia, główną informacją na portalu Onet.pl był wpis, bardzo krytyczny wobec rządu, Zbigniewa Kuźmiuka - byłego polityka PSL. Jakie znaczenie ma jego opinia? Odpowiedź jest oczywista, takie jak odpowiedź na pytanie dlaczego był to „news”. Boję się, że w przyszłości będzie tylko gorzej.  Na szczęście zawsze zostaje CNBC Biznes…    

wtorek, 29 września 2009

Przegląd tygodnia

--------------------------------------------------------------------------------------------















21.09.2009 - Poniedziałek
Andrzej Olechowski wraz ze Stronnictwem Demokratycznym rozpoczyna swoje tournee po Polsce. Polityczni przeciwnicy z PO, SLD oraz PiS (najbardziej zagrożony jest elektorat PO), zareagowali w odpowiedni  -  sprawdzony w 2000 roku - sposób. Wtedy to Aleksander Kwaśniewski obawiając się silnej konkurencji ze strony Olechowskiego w trakcie wyborów prezydenckich, wymyślił retoryczny zabieg polegający na redukcji swoich przeciwników do Mariana Krzaklewskiego. Dzięki temu Kwaśniewski skutecznie pozbył się Olechowskiego. Wydaję się, że 14 lat po tamtych wyborach historia zatacza koło. Działacze główny partii polskiej sceny politycznej, zamiast przejmować się powrotem Olechowskiego, na pytanie o jego powrót odpowiadają, że mają ważniejsze konflikty z innymi „istotniejszymi” partiami. Historia najlepszą nauczycielką.


22.09.2009 - Wtorek



W wieczornym wydaniu „Faktów po Faktach” pojawił się wicepremier, szef MSWiA Grzegorz Schetyna. Wypowiadał się na temat niedawnej tragedii w kopalni „Wujek-Śląsk”. Mówił o planie zabrania ministrowi środowiska Wyższego Urzędu Górniczego i stworzenia z niego „górniczej policji”. Pomysł dobry szczególnie ze względu na to, że granie w szachy instytucjami administracji publicznej, może zostać odebrane jako pozytywne ruchy rządu w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa w kopalniach. Jednak jest to zapewne ruch dobrze skalkulowany i wymierzony w opinię publiczną.

23.09.2009 - Środa
Prezydent Lech Kaczyński pojechał do Nowego Jorku na szczyt ONZ.  Jego wizyta została dokładnie zaplanowana i wydaje się, że równie skrupulatnie zostały przemyślane wszelkie działania PR-owe dotyczące tej wizyty. Po pierwsze cytat Pana Prezydenta: „nie zamierzam twierdzić, że jesteśmy usatysfakcjonowani” - odnosi się do kwestii tarczy rakietowej i ewentualnego pytania Prezydenta Obamy o naszą reakcję dotyczącą rezygnacji z planów jej budowy. Twarde stanowisko Prezydenta ma oczywiście nakreślić jego osobę jako równego partnera dla Baracka Obamy. Wcześniej podobny ruch zrobił premier Donald Tusk nie odbierając telefonu od Prezydenta USA. Jednak oprócz twardego stanowiska, Prezydent Kaczyński chciał również pokazać, że jest osobą otwartą na dialog z premierem, gdyż jak sam mówił, miał poprosić premiera o zastępstwo na szczycie. Nie tak dawno temu premier zastępował Prezydenta we wręczaniu orderów polskim siatkarzom. Przygotowania do wyborczego wyścigu o fotel Prezydenta stają się coraz bardziej jawne i wyrafinowane.

24.09.2009 – Czwartek
Głośno w mediach zrobiło się o nowej partii Ludwika Dorna. Jednak wydaje się, że tylko głośno zrobić się miało. Z strategicznego punktu widzenia, stworzenie takiej partii nie ma kompletnie sensu. W obecnej sytuacji społeczno-politycznej, partia Ludwika Dorna nie przekroczyłaby progu wyborczego. Ze względu na ostatnie działania Andrzeja Olechowskiego, sytuacja po prawej stronie sceny politycznej jest dość napięta. Nie wykluczone, że jest to tylko medialny zabieg, którego celem jest odwrócenie uwagi od Olechowskiego lub próba szybkiej autopromocji.

25.09.2009 – Piątek
W programie „Piaskiem po oczach” euro poseł Jacek Kurski zapowiedział „rewitalizację wizerunku Lecha Kaczyńskiego przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku. Dość nietrafne sformułowanie, gdyż przeciętny widz może je odebrać jak zwykłą próbę manipulacji wizerunkiem prezydenta. Wg wypowiedzi pana Kurskiego, będzie chodzić tutaj o ocieplenie wizerunku. Zapewne zostanie nam zaserwowana spora ilość obrazów Lech Kaczyńskiego pośród młodzieży oraz „bliżej ludzi”. Nie raz „technika wspólnego zaprzęgu” odgrywała ogromną rolę w wyborach, może uda się tym razem.

26.09.2009 – Sobota
Dzisiejszy dzień to ważny moment dla Jarosława Kaczyńskiego i jego partii. Odbył się bowiem kongres partii, na którym zmieniano statut. Ciekawe jest to, że kongres odbywał się bez udziałów mediów. Może być to wskazówka, iż na spotkaniu zostały poruszone kwestie dotyczące strategii działania partii przed maratonem wyborczym (wybory samorządowe, prezydenckie i parlamentarne). Statut ma umożliwić budowanie mały grup na poziomie gminy. Wiąże się to ze zjawiskiem grass rootingu , które zakłada samoistne tworzenie się małych społeczności popierających daną partię, kandydata czy inicjatywę. Być może właśnie te małe partyjne grupy mają być katalizatorem „Grass rooting”. Pomysł PiS-u jest dobry i może się sprawdzić. PR-owcy partii rozpoczynają przygotowania do wyborczej walki dobrymi pomysłami. Czas pokaże jak będzie wyglądać ich realizacja.

27.09.2009 – Niedziela
Trwa spór o stanowisko prezes TVP. Gorące dyskusje odbyły się w programie „Kawa na ławę”. Sławomir Nitras (PO) w trakcie programu forsował tezę o tym, że to nie PO powołała Farfała i dlatego też nie można partii obarczać błędami prezesa. Metoda „ściętej płyty” jednak nie działa, ponieważ zarówno politycy SLD jak PiS ostro atakowali Platformę.  Konflikt o osobę Farfała dla Platformy nie jest zbyt korzystny, jednak pozostałym partiom daje świetne pole do ataków. Bez względu na racjonalność sporu, jest to dobra sytuacja dla opozycji. Gdy nie było o co zaatakować rządu, można kontynuować wątek TVP. Partie zostały zapewne poinstruowane, aby „wycisnąć do ostatniej kropli” ten wątek i wykorzystywać go na swoją korzyść. PO = to nie my powołaliśmy prezesa, PiS = Platforma jest odpowiedzialna, SLD= jesteśmy neutralnym rozjemcą pomiędzy PiS a PO, PSL = Wszyscy dookoła się kłócą a my naprawimy TVP.